Wisła znowu głupio straciła punkty

Wisła Kraków straciła kolejne punkty. Znowu grała świetnie, ale tradycyjnie miała problemy ze skutecznościa i tylko zremisowała ze swoją imienniczką z Płocka.

foto: Daniel Szura

Ciekawiej było przed meczem, niż w jego trakcie. Spotkanie miało bowiem niezwykłą oprawę. Z okazji zbliżającego się święta Wojska Polskiego, po wyjściu zawodników odśpiewano ,,Mazurka Dąbrowskiego”. Niestety o grze obu drużyn nie można powiedzieć, że była śpiewająca.

Gospodarze nie popisali się taką celnością jak żołnierze. Owszem, krakowianie prowadzili grę, ale nie potrafili przekuć swojej przewagi na dobre sytuacje, nie mówiąc już o celnych strzałach. Pierwszy miał miejsce dopiero w 27. minucie. Na uderzenie z rzutu wolnego zdecydował się wtedy Dawid Kort, ale Thomas Daehne dobrze się spisał. Kilka minut później bramkarz gości był już jednak bez szans. Pięknym wolejem sprzed pola karnego popisał się bowiem Zdenek Ondrasek i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. To mogło być większe, ale Jesus Imaz po raz kolejny okazał się nieskuteczny i również jego uderzenie wybronił bramkarz ,,Nafciarzy”. Do przerwy ,,Biała Gwiazda” prowadziła więc tylko jedną bramką. – Sytuacje, które stwarzamy martwią mnie, bo nie zamieniamy ich na bramki. Patrząc na grę naszego zespołu i na to ile tych sytuacji stwarzamy, napawa mnie to optymizmem i tylko nasza codzienna praca może to zmienić – powiedział szkoleniowiec ,,Białej Gwiazdy”, Maciej Stolarczyk.

W drugiej połowie podopieczni Dariusza Dźwigały zaczęli grać lepiej. Zaraz po wznowieniu gry, głową niecelnie uderzał Ricardinho. Chwilę później zmarnował jeszcze lepszą okazję, nie trafiając w bramkę z kilku metrów. Wisła wielu sytuacji nie miała. Najlepszą zmarnował oczywiście Imaz. Hiszpan przelobował bramkarza, ale trafił w poprzeczkę, a dobijający Patryk Małecki uderzył nad bramką. Zmarnowane sytuacje szybko się zemściły i już w kolejnej akcji krakowianie stracili gola. Ricardinho w końcu trafił, wykańczając zgranie Niko Vareli. Chwilę później Patryk Stępiński otrzymał drugą żółtą kartkę i ,,Biała Gwiazda” przez ponad 20 minut grała w przewadze. – Nie mam pretensji do Patryka. Nie widziałem drugiej kartki w powtórce. Patrząc z boiska, mogę powiedzieć, że nie zgadzam się z takimi kartkami.Pierwsza zasłużona, bo Ondrasek go ograł i wchodził w pole karne – podkreślił trener Wisły Płock.

Krakowska Wisła nie potrafiła jednak wykorzystać tej przewagi i mecz zakończył się remisem. Szkoleniowiec gości był zadowolony z takiego wyniku. – Z przekroju całego spotkania trzeba docenić ten punkt, który w trudnej chwili obroniliśmy. Po słabej pierwszej połowie, gdzie graliśmy bardzo wolno, nie potrafiliśmy utrzymać się przy piłce. Wisła bardzo dobrze przenosiła ciężar grania z jednej na drugą stronę, a odległości między nami były za duże. Dużo się nabiegaliśmy, ale bez efektu. W przerwie zwróciliśmy uwagę, na to żeby przyśpieszyć grę i dostarczać piłkę do bocznych sektorów boiska. Tak też strzeliliśmy bramkę. W tej drugiej połowie dopisało nam szczęście, bo Patryk Małecki nie trafił do pustej bramki, ale na początku Ricardinho miał dobrą sytuację i moglismy wcześniej wyrównać. Cieszy ten punkt. Czwarte nasze spotkanie i mamy tylko 2 punkty. Drugie połowy w każdym spotkaniu wyglądają u nas znacznie lepiej i na ten element musimy zwrócić uwagę – powiedział po Dariusz Dźwigała.

Z kolei Maciej Stolarczyk był zadowolony z gry swojej drużyny, ale nie z rezultatu. – Na pewno boli nas serce. Po pierwszej połowie i stworzonych sytuacjach mogliśmy się cieszyć ze zwycięstwa. Niestety tak się nie stało. Wisła Płock wykorzystała swoją sytuację i strzeliła bramkę w momencie, kiedy graliśmy w przewadze. Nie udało się wykorzystać tej przewagi liczebnej, pomimo kilku szans. Jesteśmy rozczarowani i źli na ten rezultat. Chcąc być drużyną klasową, musimy tego typu sytuacje zamieniać na bramki i potwierdzać swoją wartość – podsumował szkoleniowiec.

Wisła Kraków – Wisła Płock 1:1 (1:0)

Bramki: 33′ Ondrasek – 66′ Ricardinho

Żółte kartki: Boguski, Basha – Furman, Stępiński, Szymański, Łasicki

Czerwona kartka: 69′ Stępiński

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)

Wisła K.: Lis – Bartkowski, Wasilewski, Sadlok, Pietrzak – Basha, Kort – Boguski (75′ Kostal), Małecki (67′ Wojtkowski), Imaz (84′ Bartosz) – Ondrasek

Wisła P.: Daehne – Stefańczyk, Uryga, Dźwigała, Stępiński – Furman, Szymański – Szwoch (62′ Zawada), Varela (74′ Łasicki), Stilić (46′ Merebashvili) – Ricardinho

Michał Przybycień

Leave Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress