Wisła wysycha

Wisła Kraków nie ma pieniędzy na dalsze funkcjonowanie. Jeśli szybko nie wydarzy się jakiś przełom, to co najmniej przez kilka najbliższych lat, drużyna nie zagra w Lotto Ekstraklasie.

Czwórka inwestorów, która miała przejąć Wisłę, wycofała się z tego pomysłu. Na Twitterze tą informację potwierdził klub.


Już tylko cud może uratować Wisłę. Długi okazały się większe niż się wstępnie wydawało, a kolejne zobowiązania już czekają w kolejce. „Biała Gwiazda” zapłaciła za mecz z Jagiellonią Białystok, ale już 21 grudnia zagra przy Reymonta z Lechem Poznań. Co prawda miasto odroczyło płatność za stadion i klub może pokryć zobowiązanie już po rozegraniu tego meczu, ale wiadomo czy klub będzie jeszcze istniał.

A przecież na utrzymaniu klubu są jeszcze byli trenerzy, Kiko Ramirez i Joan Carillo. Piłkarze, poza Jesusem Imazem i Dawidem Kortem, których ostatnio spłacono, nie dostali pieniędzy od lipca. O swoje upominają się też byli zawodnicy – Pol Llonch, Ivan Gonzalez, Julian Cuesta i „Carlitos”, który w wywiadzie dla Sport.pl przyznał, że zgłosił sprawę do FIFA. Jego cierpliwość się już wyczerpała, choć wydaje się, że po jednym udanym sezonie, zaczął nosić głowę zbyt wysoko, bo jego koledzy nie tak narwani.

Sytuacja Wisły jest nie do pozazdroszczenia. Może się okazać, że gdy w następny piątek, przy Reymonta zabrzmi ostatni gwizdek i zgasną światła, mogą się szybko nie zapalić. Chyba, że uda się dogadać z „pozostałymi podmiotami”. Jednak nadzieja na spełnienie się takiego scenariusza i uratowanie klubu bardzo szybko gaśnie.

Michał Przybycień

Leave Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress