Wielkie zmiany w Hutniku

Kibice „Biało-Błękitno-Niebieskich” czekają z olbrzymią niecierpliwością na pierwszy ligowy gwizdek sędziego w nowym roku. Powodem tych emocji są duże roszady na Suchych Stawach.

Kibic Prezes

W grudniu zeszłego roku ze stanowiska prezesa Stowarzyszenia zrezygnował Michał Słonina, którego zastąpił Leon Tokarz. Piędziesięcioośmio letni z wykształcenia elektroenergetyk kibicuje aktywnie swojemu kochanemu klubowi od 38 lat. Tokarz ma bardzo ambitne plany, które chce przeprowadzić jak najszybciej. Jeden z tych celów został już osiągnięty, mowa tu o pozyskaniu głównych sponsorów .Nie jest tajemnicą, że Krakowianie nie przelewają pieniędzy na lewo i prawo, dlatego na wieść o dofinansowaniu klubowego budżetu zareagowano bardzo radośnie. Dzięki sponsoringowi klub ma wyjść szybko z zadłużenia. Jeśli chodzi o cele sportowe prezes także obiecuję dużo. Zapowiada, że obecnie trzecia siła ligi ma w rundzie wiosennej  zbudować solidny zespół, który w następnym sezonie spokojnie wywalczy awans do trzeciej ligi. Oczkiem w głowie Tokarza są również drużyny młodzieżowe. Od zawsze filozofią Hutnika było stawianie na wychowanków i tak też ma być teraz.

Transfery

Najważniejszym wzmocnieniem  Hutnika wydaję się pozostawienie w roli trenera Leszka Janiczaka, który już w listopadzie wiedział, że dalej poprowadzi swoich podopiecznych. Szkoleniowiec ten wyprowadził swój zespół z dołka i zanotował kapitalną serię pięciu zwycięstw z rzędu. Powinien więc również wiosną punktować z wysoką skutecznością.Hutnik zimą był bardzo aktywny na rynku transferowym. Obiekt przy ulicy Ptaszyckiego opuszczało jak i wzmacniało wielu zawodników.Największą stratą wydaję się być wyjazd do drużyny Mielca,  młodziutkiego, utalentowanego obrońcy Kamila Woźniaka, który wyraził chęć na transfer.Dużym bólem głowy dla Krakowian wydaję się być również transfer bramkarza Norberta Jasowicza. Niewysoki bramkarz  odszedł  na wypożyczenie do zespołu Michałowianki Michałowice. Jasowicz udowodnił swoją wysoką wartość grając koncertowo w ostatnim meczu rundy jesiennej.Wtedy to genialne parady dały impuls „Biało-Błękitno-Niebieskim do ostatecznej victorii.Z nowych nabytków kibice z Nowej Huty ostrzą sobie najbardziej apetyt na Kamila Sobale.Były snajper Skry Częstochowa zanotował w meczach kontrolnych osiem trafień, w tym dwa hattricki.Zawodnik ten ma typowe cechy klasycznego napastnika: szybkość, skuteczność, gra jeden na jeden.Po długich latach na Suchych Stawach może być napastnik z prawdziwego zdarzenia.

Nazwa klubu

W północno-wschodniej części Krakowa zmieniono nawet nazwę klubu .Stowarzyszenie Nowy Hutnik 2010 zdecydowało się wysłać pismo w sprawie nazwy zmiany klubu do MZPN. ”Biało-Błękitno-Niebiescy”  będą się nazywali tak jak w latach 1984-2010 Hutnik Kraków. To wtedy były klub Michała Pazdana odnosił największe sukcesy w swojej historii. Od  2010 roku  drużyna nazywała się aż do niedawna Hutnik Nowa Huta. Również przed rokiem 1984 Krakowianie mieli w swojej nazwie krakowską dzielnicę Nowa Huta.

Inauguracja sezonu

W sobotę o godzinie 16 Hutnik będzie gościł Iskrę. Zespół z Kleczy Dolnej zajmuje środkowe rejony tabeli. W pierwszym meczu był bramkowy remis 1:1. Teraz na pewno obie drużyny będą chciały przechylić zwycięstwo na swoją korzyść. Iskra wygrywając będzie starała się zbliżyć do czołówki. Hutnik natomiast sięgając po trzy punkty będzie próbował zmniejszyć stratę do rezerw Cracovii, które odjechały „Biało-Błękitno-Niebieskim” na różnice dziesięciu oczek.

Tomasz Madej

fot. Michał Łapczyński

Leave Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress