Trudna walka polskich siatkarzy o igrzyska

Polscy siatkarze zajęli drugie miejsce w XVII Memoriale Huberta Jerzego Wagnera. Podopieczni Vitala Heynena grali dobrze, ale czy na tyle, żeby zakończyć sukcesem kwalifikacje olimpijskie?

Foto: Ryszard Michta

Przyszły weekend będzie stał pod znakiem turniejów kwalifikacyjnych do przyszłorocznych igrzysk w Tokio. Polacy zagrają w Gdańsku z Tunezją, Francją i Słowacją. Muszą wygrać turniej, żeby móc się pakować na wyjazd do Japonii. Po Memoriale Wagnera, który był ostatnim sprawdzianem przed kwalifikacjami, można być w tej kwestii umiarkowanym optymistą.

Biało-czerwoni dobrze zaprezentowali się w Tauron Arenie, ale do ideału jeszcze trochę brakuje. Wiele słabości naszej drużyny obnażyli Brazylijczycy, którzy okazali się lepsi w bezpośredniej rywalizacji i wygrali też cały memoriał. W meczu z „Canarinhos” gra Polaków falowała. Nie wyglądało to najgorzej, były dobre momenty, ale brakowało jakości, szczególnie w ataku i na zagrywce.

Przed memoriałem Vital Heynen wybrał czternastkę, która będzie walczyć o olimpijską przepustkę. Zrezygnował z Jakuba Kochanowskiego i Bartosza Bednorza. Taki skład grał już w memoriale. Momentami widać było brak zgrania, szczególnie między Wilfredo Leonem, a Fabianem Drzyzgą. W każdym spotkaniu, był problem z jakimś elementem siatkarskiego rzemiosła. Nie ma sensu robić z tego tragedii, bo nadal jesteśmy jedną z czołowych drużyn i możemy wygrać z każdym, ale nasi siatkarze wiedzą, że w najważniejszych spotkaniach muszą grać lepiej.

– Jak nie teraz, to nigdy. Musimy być gotowi na kwalifikacje w Gdańsku. Jeszcze jest tydzień, coś, pewnie niewiele, ale można jeszcze zrobić. Na pewno będziemy gotowi – powiedział po Memoriale Wagnera, Karol Kłos. Drugi trener naszej reprezentacji, Michał Mieszko Gogol dodał, jak wyglądają przygotowania naszej drużyny, która od początku tygodnia trenuje w Ergo Arenie. – W Gdańsku będziemy mieli trzy główne treningi. Na pewno podczas tych zajęć będziemy też szykowali się pod konkretnych rywali – Francuzów, czy Słoweńców. Troszkę oglądaliśmy Francuzów z meczów ze Stanami Zjednoczonymi. Wyglądali dobrze, wygrali dwa mecze, a spotkania stały na naprawdę dobrym poziomie.

Polacy bardzo nastawiają się na najbliższy weekend, bo jeśli nie uda im się wygrać gdańskiego turnieju, to będą mieli jeszcze tylko jedną szansę. Na początku przyszłego roku odbędą się turnieje kontynentalne, gdzie wystąpią najlepsze drużyny, które teraz nie zakwalifikują się na igrzyska. Tam jednak będzie kilka groźnych drużyn z Europy i o awans może być ciężej niż teraz. Dlatego na tą chwilę wszyscy w polskiej ekipie skupiają się na Gdańsku, a za rok będą chcieli odczarować olimpiadę i dojść dalej niż do ćwierćfinału. Na tym etapie zatrzymywali się bowiem w czterech ostatnich igrzyskach.

Mecze Polaków na turnieju w Gdańsku:
9 sierpnia, godz. 17:00: Polska – Tunezja

10 sierpnia, godz. 15:00: Polska – Francja 
11 sierpnia, godz. 15:00: Polska – Słowenia

Michał Przybycień

Leave Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress