Każdy dzień to zacięta walka

Tomasz Marczyński, mimo że debiutuje w Tour de France, dobrze znosi trudy wyścigu. Miał już kilka przygód, ale nadal jedzie, choć podkreśla specyfikę ścigania we Francji.

Tomasz, przed nami 2. dzień odpoczynku na Tour de France 2018. Jak się czujesz po 15 etapach wyścigu?

Nie były to łatwe dwa tygodnie, szczególnie jeżeli chodzi o etapy górskie. 15. etap oceniam pozytywnie – co prawda nie udało mi się dołączyć do grupy uciekającej, ale cieszę się, że mogłem walczyć do końca i że bez większych problemów przejechałem linię mety. Nie mogę się już doczekać ostatniego tygodnia Tour de France – na pewno damy z siebie wszystko i wykorzystamy dzień na regenerację najlepiej jak potrafimy.

3 dni w Alpach były bardzo trudne, o czym najlepiej świadczy fakt, że wielu zawodników musiało wrócić do domu…

Tak, zgadza się, teraz jednak musimy skoncentrować się na nadchodzących etapach i podejmować jak najwięcej prób ucieczek. Kondycyjnie czuję się dobrze, a po 15. etapie jestem pełen optymizmu. Ucieczki na Tour de France nie są jednak łatwe.

Z czego to wynika?

Każdy dzień to zacięta walka. A wiadomo – im dłużej trwa wyścig, tym bardziej narasta zmęczenie. Musisz być naprawdę silny, żeby oderwać się od peletonu. I, oczywiście, mieć trochę szczęścia.

Michał Przybycień

Leave Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress