SEC 2021: Pawlicki nie wytrzymał presji, Dudek z nieoczekiwanym brązem!

Po raz kolejny finał Indywidualnych Mistrzostw Europy został rozegrany w Rybniku. Zwycięzcą rundy został Leon Madsen, a triumfatorem całego cyklu Mikkel Michelsen. Po rozegraniu finału, odbyły się aż dwa biegi dodatkowe.

Po 3 rundach liderami cyklu byli Piotr Pawlicki oraz Mikkel Michelsen, obydwaj na swoim koncie mieli 39 punktów. Dla młodego Polaka była to bardzo duża szansa, na pierwszy, duży indywidualny tytuł w seniorskiej karierze. Duńczyk znał już wcześniej smak złotego medalu Mistrzostw Europy. Zwyciężył w cyklu SEC w 2019 roku. 

Mimo długotrwałych opadów, rybnickim toromistrzom udało się przygotować bezpieczny tor. Przez pierwsze dwie serie startów wiedzieliśmy sporo ścigania. Potem jednak nawierzchnia mocno się odsypała i było niewiele szybkich ścieżek. Zdecydowanie najciekawszy był bieg nr. 3, podczas którego Michelsen i Pedersen stoczyli widowiskową walkę. Ostatecznie, lepszy był ten pierwszy.

Piotr Pawlicki (kask czerwony) i Patryk dudek (kask biały)

Najlepiej wśród Polaków zaprezentowali się Patryk Dudek oraz Bartek Smektała. Obaj pojechali świetnie fazę zasadniczą, gwarantując sobie od razu miejsca w finale. Szczególnie dobrze wyglądał wychowanek Unii Leszno, był szybki i rozumiał doskonale rybnickie „kąty”. Gorzej sytuacja wyglądała w przypadku Piotra Pawlickiego. Swój występ zaczął on od „śliwki”. Po korekcja ustawień, wygrał dwa biegi i kiedy wydawało się, że „Piter” jest w gazie, przydarzył się mu słabszy start w biegu 14. Największym błędem, który skreślił szansę Polaka na złoty medal, było wykluczenie w biegu 19, za wjechanie w taśmę. 

Kibiców z Małopolski na pewno zadowoli występ byłego reprezentanta Wandy Kraków. Rosjanin Siergiej Łogaczow zakończył zmagania w Rybniku na 5 miejscu. Jechał w swoim stylu. Nie bał się walki na łokcie i wciskał się między przeciwników. Jako reprezentant lokalnego klubu, otrzymywał on bardzo dużo braw. Niestety, w klasyfikacji generalnej cyklu znalazł się on na miejscu 8, które nie gwarantuje udziału w przyszłorocznej edycji. 

Sergiej Łogaczow

W barażu bezkonkurencyjni byli Michelsen i Madsen. Ze względu na awans obu Duńczyków, kwestia złotego medalu miała rozstrzygnąć się w finale. Żeby zwyciężył Madsen, musiał wygrać bieg a Michelsen musiałby nie zdobyć punktu.

Wielkim finale to Polacy jako pierwsi wybierali swoje pola startowe. Dudek wybrał kask czerwony, Smektała kask biały, co do którego zawodnicy mieli mieszane uczucia. Kiedy taśma poszła w górę, Duńczycy szybko wyskoczyli na dwa pierwsze miejsca, tocząc ze sobą walkę o zwycięstwo. Wygrał Madsen, ale złoty medal Mistrzostw Europy zapewnił sobie Michelsen. 

Po finale oglądaliśmy jeszcze dwa biegi dodatkowe. O piąte miejsce, gwarantujące miejsce w cyklu w roku 2022, oraz o brązowy medal. W tym pierwszym Bartek Smetkała został pokonany przez Daniela Bewleya. Bieg o 3 miejsce w całej serii przebiegł bez większej historii. Patryk Dudek znacznie lepiej wyszedł spod taśmy i łatwo odjechał Pawlickiego, który przed kamerami nie krył zdenerwowania. Zielonogórzanin rzadko był wymieniany wśród kandydatów do zdobycia medali. Ostatecznie, dzięki swojej dyspozycji dołączy ten medal do swojej pokaźnej kolekcji.

 

Konrad Świerad

Read Previous

Michelsen ponownie z tytułem Mistrza Europy

Read Next

Remis na sparingu

Facebook