Koniec misji Adama Nawałki. Czy mógłby zostać w kadrze w innej roli?

Po 4 latach i 8 miesiącach pracy, Adam Nawałka rozstał się z reprezentacją Polski. Mistrzostwa świata nie wyszły, ale wcześniej wprowadził naszą kadrę na dużo lepszy poziom i nie powinien mieć problemu ze znalezieniem nowego zajęcia.

Adam Nawałka jest jedynym selekcjonerem w XXI wieku, dla którego praca z naszą kadrą nie była sufitem, a podłogą. Wypalił się w pracy z reprezentacją, ale nie jako trener. Po krótkich wakacjach pewnie wróci do pracy, bo mimo niepowodzenia na mundialu, może przebierać w ofertach.

Według mnie, Nawałka mógłby coś jeszcze zrobić, pracując w związku. Co prawda widać wyraźnie, że na stanowisku selekcjonera się wypalił. Nie ma już tego ognia i błysku w oku, jaki miał na początku swojej pracy. Zrobił jednak z naszą drużyną wiele dobrego, a wnioski z błędów na pewno wyciągnął, choć dziennikarzy w tym temacie będzie zbywał. Dlatego uważam, że Zbigniew Boniek powinien znaleźć miejsce dla niego także w tym nowym rozdaniu. Można utworzyć stanowisko dyrektora sportowego reprezentacji. To prawda, że Nawałkę najbardziej motywuje praca na boisku, bezpośrednio z piłkarzami, ale myślę, że jako taki mentor dla nowego trenera, mógłby się sprawdzić.

Według mnie Polski Związek Piłki Nożnej od razu powinien zaproponować mu to stanowisko i po krótkich wakacjach, wspólnie ze Zbigniewem Bońkiem, powinni szukać nowego selekcjonera. Wiadomo, że Nawałka nie ingerowałby w skład czy powołania. Nie oczekuję nawet, żeby oceniał pracę nowego trenera, bo byłoby to niekomfortowe dla obu panów. Widziałbym go bardziej, jako takiego mentora, który ogląda treningi, doradza w sprawach personalnych, jest na każde zawołanie selekcjonera i zawsze służy mu radą. Ten wariant mógłby się sprawdzić przede wszystkim, gdyby nowym selekcjonerem został trener z zagranicy. Nawałka nie miałby decydującego zdania, ale mógłby nowemu selekcjonerowi coś zasugerować, doradzić. Podbudowę merytoryczną na pewno ma. Dobrze wie, co przez ostatnie prawie 5 lat wypaliło, a co nie. Uważam, że jest też zbyt cenny, aby z niego rezygnować. Nowy selekcjoner od momentu zatrudnienia wiedziałby na czym stoi i jaka jest hierarchia w sztabie szkoleniowym, a Nawałka na pewno znalazłby z nim wspólny język, bo wiadomo, że jest to człowiek elokwentny, znający języki i na pewno przydałby się tej kadrze. Gdyby z kolei nowym trenerem został Polak, były selekcjoner na pewno pomógłby mu wdrożyć się do pracy z kadrą, bo w tej chwili w naszym kraju nie ma nikogo lepiej przygotowanego do pracy z reprezentacją, niż Nawałka.

Niestety tak się nie stanie. Reprezentacja i Adam Nawałka to od 30 lipca będą 2 odrębne byty. Oby tylko nie okazało się, że kadra wyjdzie na tym dużo gorzej niż trener i będziemy go z powrotem zatrudniać, żeby ratował sytuację w eliminacjach do Euro 2020.

Michał Przybycień

Leave Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress