Kobayashi zdemolował resztę stawki

Skoczek z kraju Kwitnącej Wiśni był w Kuusamo nie do pokonania. Po wczorajszym triumfie w Ruce, dziś młodszy z braci Kobayashi potwierdził wysoką formę i po raz drugi zdobył twierdze w Laponii.

fot.Grzegorz Celejewski

Już po pierwszej serii było wiadomo, że Japończyka będzie bardzo trudno pokonać. Po skoku na odległość 140 metrów wyprzedzał drugiego Andreasa Wellingera( 136 m) o 9 punktów, a trzeciego Kamila Stocha (136,5 m) o 9.1 punktu. Z pozostałych reprezentantów Polski w premierowej serii konkursowej wysoko był jeszcze Piotr Żyła (133,5 m) , oraz Dawid Kubacki (130 m) . Popularni Wiewiór i Mustang zajmowali kolejno szóstą i dziesiątą lokatę. Reszta Polaków była zdecydowanie dalej. Jakub Wolny (125,5 m) był siedemnasty, Stefan Hula (112 m) nie awansował do serii finałowej, a Maciej Kot nie przebrnął przez kwalifikacje.

W przeciwieństwie do wczorajszego wieczoru, druga część konkursu się odbyła. Tam filigranowy skoczek z Hachimantai, odpalił prawdziwą petardę. Bo jak inaczej opisać skok Japończyka, który z obniżonej belki wyrównał rekord skoczni Stefana Krafta. Ryoyu skoczył 147,5 metra. To był niebywały widok, kiedy trener japoński ukłonił się swojemu podopiecznemu. Drugi Wellinger (145 m) tylko się uśmiechnął, bo wiedział, że Azjata dziś skakał po prostu w swojej lidze. Podium zamykał Stoch (144m), który na nielubianej przez siebie skoczni Rukatunturi, fruwał podczas całego weekendu w Finlandii bardzo przyzwoicie. Piotr Żyła( 139, 5 m) po wczorajszym brązie, dziś skakał ciut słabiej. Skoczek z Wisły jednak poprawił pozycję po pierwszej serii i uplasował się finalnie na wysokim piątym miejscu. Dawid Kubacki (130 m) i Jakub Wolny (125,5m) zajęli sąsiednie miejsca (odpowiednio 12 i 13). W następnym tygodniu rywalizacja przeniesie się do azjatyckiej części Rosji. 1 i 2 grudnia skoczkowie będą skakali w miejscowości Niżny Tagił.

Tomasz Madej

Leave Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress