Garbarnia znowu bez punktów przy Reymonta

Garbarnia Kraków nadal pozostaje bez domowego zwycięstwa w rozgrywkach Fortuna 1 Ligi. Tym razem lepsza od piłkarzy z Ludwinowa, okazała się Bytovia Bytów.

Garbarnia bardzo źle zaczęła ten mecz. Już w 4. minucie straciła bramkę. W pole karne krakowian przedarł się Mateusz Kuzimski. Dobiegł on do końcowej linii boiska i zagrał na piąty metr, wzdłuż bramki. Piłkę wślizgiem próbował wybijać Arkadiusz Garzeł, ale zrobił to tak nieszczęśliwie, że umieścił ją we własnej bramce.

Podopieczni Mirosława Hajdy próbowali odrobić stratę, ale nie potrafili stworzyć groźnej okazji i zakończyć ją strzałem. W 12. minucie po źle wykonanym rzucie wolnym, przez gości, krakowianie wyszli z kontrą, ale piłkę przed polem karnym źle przyjął Jakub Wróbel i nie zdołał oddać strzału. „Brązowo-biali” nie poddawali się i w kolejnych minutach ich napór wzrastał. Najpierw Szymon Kiebzak zagrał świetną, prostopadłą piłkę do Tomasza Ogara, który stanął sam na sam z Andrzejem Witanem i trafił do siatki, ale był na spalonym. Chwilę później, sprzed szesnastki, wolejem uderzał Wróbel, ale przestrzelił. W kolejnej akcji Ogar znowu pokonał bramkarza Bytovii, ale po raz kolejny ustawiony był za obrońcami. W odpowiedzi, w 25. minucie, bezpośrednio z rzutu wolnego uderzył Filip Burkhardt, ale trafił prosto w ręce Marcina Cabaja. Jednak to Garbarnia była stroną przeważającą i w kolejnej akcji mogła wyrównać. Po płaskim zagraniu z prawej strony, Ogar uderzył jednak wysoko nad bramką.

W końcowej fazie pierwszej połowy, Garbarnia spuściła z tonu. Bytovia też nie naciskała i zrobił się bardzo przeciętny mecz. Oba zespoły próbowały zaskoczyć rywali strzałami zza pola karnego. Jednak zarówno próba Burkardta, jak i Karola Kostrubały, były niecelne. W ten sposób, do przerwy Bytovia utrzymała prowadzenie.

Po przerwie Garbarnia nadal była bardzo zmotywowana, aby odrobić straty. Minutę po wznowieniu gry, sygnał do ataku dał Kiebzak, który po indywidualnej akcji, uderzył z daleka, ale nie trafił w bramkę. Chwilę później Norbert Piszczek wrzucił piłkę z prawej strony, w pole karne. Na długim słupku, strzałem z woleja, zamykał akcję Ogar, ale znowu uderzył niecelnie.

Bytovia nastawiła się na kontry. Myślała głównie o obronie wyniku, ale swoje sytuacje też miała. W 54. minucie, głową uderzał Gracjan Jaroch, ale piłkę pewnie złapał Marcin Cabaj. Garbarnia jednak przeważała, ale gubiła się w polu karnym rywali, więc próbowała zaskoczyć ich strzałami z dystansu. Po godzinie gry, uderzał Kostrubała, ale zrobił to zbyt lekko, aby pokonać Witana. Z kolei próba Przemysława Lecha była niecelna. Ten zawodnik, chwilę później osłabił swój zespół. Przy linii bocznej, w okolicach środka boiska, ostrym wślizgiem wszedł w nogi Jakuba Kuzdry, za co został ukarany drugą żółtą kartką i musial opuścić boisko. Bytovia bardzo szybko wykorzystała grę w przewadze i podwyższyła prowadzenie. Dogranie z lewej strony boiska wykorzystał Michał Jakóbowski, choć w zdobyciu bramki pomógł mu jeszcze rykoszet. Piłka odbita od jednego z obrońców Garbarni była poza zasięgiem Cabaja.

Gospodarze byli zdeterminowani, aby zdobyć chociaż honorową bramkę. W 78. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, głową uderzał Garzeł, ale minimalnie się pomylił. Bytovia odpowiedziała niecelnym strzałem Andrija Protsyshyna. W kolejnej akcji, z ostrego kąta uderzał Jaroch, ale dobrze obronił Cabaj. W efekcie goście mieli rzut rożny, po którym niecelnie, głową uderzał Łukasz Wróbel.

5 minut przed końcem regulaminowego czasu gry, Bytovia „zabiła” ten mecz. Świetną, indywidualną akcją popisał się Kuzdra. Ograł on kilku rywali i podał do niepilnowanego Jakóbowskiego. Ten ze stoickim spokojem przelobował interweniującego Cabaja i piłka po odbiciu od poprzeczki wpadła do siatki. Do końca spotkania wynik meczu już się nie zmienił, choć Garbarnia mogła jeszcze zdobyć bramkę, ale Grzegorz Gawle trafił w słupek. W efekcie krakowianie po trzech meczach mają na swoim koncie tylko jeden punkt. W dwóch meczach w roli gospodarza, przy Reymonta 22, Garbarnia nie tylko jeszcze nie zapunktowała, ale nawet nie zdobyła bramki.

Garbarnia Kraków – MKS Bytovia Bytów 0:3 (0:1)

Bramki: 4′ Garzeł (sam.), 68′, 85′ Jakóbowski

Żółte kartki: Lech, Czekaj, Kostrubała – Kuzimski, Dampc

Czerwona kartka: 66′ Lech

Sędzia: Konrad Gąsiorowski (KS Biała Podlaska)

Garbarnia: Cabaj – Piszczek, Czekaj, Garzeł – Pietras, Kostrubała – Wróbel (63′ Wójcik), Lech, Kiebzak – Węsierski (75′ Gawle), Ogar (86′ Serafin)

MKS Bytovia: Witan – Kuzdra, Dampc, Wróbel, Wilczyński (37′ Witkowski)- Kuzimski (56′ Protsyshyn), Wolski, Duda, Burkhardt (83′ Letniowski), Jakóbowski – Jaroch

Michał Przybycień

Leave Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress