Energa Basket Liga: Relacja z pierwszej rundy playoffs. Niespodzianka tylko w Zielonej Górze.

Po czterech dniach od startu tegorocznych playoffs w Energa Basket Lidze, niespodzianek było naprawdę mało, faworyci wygrywali spotkania, a niżej rozstawione zespoły po walce ostatecznie dawały się ograć, i oddawały zwycięstwa. Tak było do wczoraj, bo wreszcie ktoś się przełamał. Mowa tu oczywiście o meczu w Zielonej Górze, gdzie MKS Dąbrowa Górnicza wygrał po interesującym widowisku ze Stelemetem 97:89.

źródło: www.plk.pl

Najciekawsza nadal wydaje się seria Anwil Włocławek, przeciwko BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski, mimo, że Anwil odniósł efektowne zwycięstwa u siebie 89:84 i 86:78, wszystko jeszcze może się odmienić, gdyż seria przenosi się do Wielkopolski, gdzie zespół z Ostrowa nie ma sobie równych. Patrząc jednak na ten sezon, i na to co już za nami, czyli dwa pierwsze spotkania playoffs i rundę zasadniczą to trener Włocławian Igor Milicić wie jak wygrywać ze Stalowką, potwierdza to oczywiście bilans 2-0 w playoffs i 4-0 w całym sezonie, jednak jak wielokrotnie powtarzam playoffy rządzą się swoimi prawami. Już jutro odbędzie się trzecie, być może kończące tę serię spotkanie, będzie to najważniejszy w tym roku sprawdzian dla Stali, i równie ważny mecz dla Anwilu, bo w przypadku porażki Ostrów wróci do gry o awans, a  patrząc na serię Arki Gdynia z Legią Warszawa (2:0), to Gdynianie, którzy są na ostatniej prostej do awansu, wystarczy im zwycięstwo z niby zaskakującą, ale jednak nie na tyle mocną aby ich ograć Legią, mogą a właściwie będą spokojnie czekać, na rywala z pary Anwil/Stal. 

Największą jak dotychczas niespodziankę tych playoffs wczoraj sprawili gracze Dąbrowy Górniczej, pokonali na wyjeździe Stelmet Zieloną Górę i doprowadzili do remisu 1:1 w serii. Świetna gra w całym meczu, i wybitna w ostatniej kwarcie dała gościom przewagę, której w końcówce nie potrafili zniwelować goniący wyniku Zielonogórzanie, co finalnie dało zwycięstwo MKSu. Graczem spotkania bez jakiejkolwiek dyskusji został Deng Deng, gracz Dąbrowy zanotował w tym spotkaniu 25 punktów, 11 zbiórek, i 3 asystami, pod względem zdobyczy punktowej lepszy od niego był tylko Quinton Hosley z Zielonej Góry, 28 oczek. Seria przenosi się teraz do Dąbrowy Górniczej, na dwa mecze, gdzie zespół MKSu potrafił w sezonie regularnym postraszyć najlepszych. Starcie to w środę o 17:30 w Polsacie Sport. Nad ostatnią do omówienia serią nie ma co się roztrząsać, mowa tu oczywiście o starciu Polskiego Cukru Toruń, przeciwko King Szczecin. Jak na razie faworyt, czyli Twarde Pierniki spisuje się doskonale, u siebie pokonał dwukrotnie gości 70:65 i 91:85. Mimo, że seria przenosi się do Szczecina, to nie wiele wskazuje, iż miało by się coś zmienić. Patrząc na grę Torunia, ich celem jest mistrzostwo. Nie skreślajmy jednak szans Wilków Morskich, bo przecież „dopóki piłka w grze to wszystko może się zdarzyć”, może to powiedzenie bardziej piłkarskie, to w serii Pierniki – Wilki może sprawdzić się idealnie. 

Relacje na żywo można śledzić na oficjalnej stronie www.plk.pl, a kilka słów po meczach poczytać na Facebookowej stronie Koszykarski Świat. 

Joachim Kaźmierczak

 

Leave Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress