Drużyny, którym będę kibicował, czyli być jak Russell Crowe

Dziś rozpoczynają się XXI Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej, dla wielu najważniejsza impreza sportowa, jaka odbywa się na naszej planecie. Polacy powracają na Mundial po 12. letniej przerwie, oczekiwania są duże, by nie napisać ogromne. Osobiście wierzę w reprezentację prowadzona przez Adama Nawałkę i to za Biało-Czerwonych będę ściskał kciuki najmocniej. Jednak gdybym miał kibicować tylko Polakom, turniej byłby dla mnie dość mało emocjonujący. Pozostałe mecze traktowałbym tylko jako przerywniki pomiędzy spotkaniami naszych Orłów. Dlatego przykładem Russella Crowe też pochwalę się reprezentacjami, za które będę trzymał kciuki.

Z mojego standardowego zestawu drużyn narodowych, którym zwyczajowo kibicuję na wielkich turniejach, nie ma aż trzech: Włoch, Holandii i Grecji. To wiąże się z koniecznością wyboru kilku nowych reprezentacji, jakich mecze będę śledził z większą uwagą.
Kolejność według grup, w jakich znajdują się zespoły.

Na pierwszy ogień Rosja, to może być zdziwienie, ale darzę tę drużynę sympatią. Na pewno przyczyniły się do tego takie nazwiska jak: Igor Akinfiejew, Alan Dzagojew i doskonale znany w Polsce selekcjoner Sbornej Stanisław Czerczesow.

Urugwaj: Skradli moje serce w 2010 roku, nadal sympatyzuje z Urusami, mimo że w karierę reprezentacyjną Diego Forlan, będący dla mnie ikoną tej drużyny.

Z grupy „B” kciuki będę trzymał za Maroko oraz Iran, mam nadzieję, że jedna z tych reprezentacji sprawi niespodziankę i wyjdzie z grupy.

Kolejnym zespołem mogącym liczyć na moje wsparcie jest Peru, to za sprawą Jeffersona Farfana.

Grupa „D” to Chorwacja, wybitni piłkarze, styl i waleczność, sprawia to, że w tej trudnej grupie to oni będą moimi faworytami.

Kolejne reprezentacje to Szwajcaria i Kostaryka. Ci pierwsi mają solidny skład, zawodników grających w solidnych klubach i Ricardo Rodrigueza. Drudzy zaś zyskali moją sympatię za sprawa świetnego występu na poprzednich Mistrzostwach Świata.

W grupie „F” kibicować będę naszym zachodnim sąsiadom i aktualnym Mistrzom Świata oraz Szwedom.

Panama znalazła się tutaj dlatego, że jest uważana za jeden z najsłabszych zespołów na tej imprezie, a zazwyczaj kibicuje się słabszemu.

Na sam koniec grupa „H” tutaj osobiście nie widzę innej możliwości jak kibicowanie Polsce. O wyjście z grupy jestem spokojny.

 

Waldemar Ignaciuk

Leave Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress