Cztery imprezy w jednej?

W ten wekend nasz kraj będzie gościł czołowych kierowców z całej Europy. Podczas Rajdu Polski organizatorzy rozdadzą dziesiątki pucharów. Dlaczego?

W motosporcie od dawna nic nie jest jasne. Nie łapią się w tym zawodnicy, kibice a nawet Ci, którzy te wszystkie zasady i podziały wymyślają. Ale może to jeden z uroków wyścigów i rajdów (to także różnica).

O klasach i grupach rajdowych, homologacjach, zasadach przyznawania rund imprez mistrzowskich, a także innych „ciekawostkach” można by długo rozprawiać. Kiedyś się tym wszystkim porządnie zajmę – ale nie dziś.

Przechodzę do konkretów. Dlaczego organizatorzy Rajdu Polski rozdadzą z pięćdziesiąt pucharów, albo i więcej?

Impreza organizowana w okolicach Mikołajek jest rundą mistrzostw Europy. Czyli jest jedną z kilku imprez w całym sezonie. Kierowcy (i piloci) zbierają punkty i na tej podstawie po ich zsumowaniu wyłaniany jest mistrz.

Ale to nie koniec. Rajd Polski jest także jedną z rund:

– Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski

– Mistrzostw Litwy

– HRSMP (cyklu dla samochodów historycznych)

Żeby było jasne – jedna załoga, może zgłosić się podczas rajdu do rywalizacji w kilku cyklach. I tak na przykład aktualni liderzy mistrzostw Europy – Łukasz Habaj i Daniel Dymurski będą rywalizowali także w krajowym czempionacie. Wystarczy uregulować kwestie opłat wpisowych, mieć stosowne licencje i można ruszać.

Gdyby więc na przykład załoga rywalizująca w samochodzie napędzanym na jedną oś (jest taki podział) wygrała cały rajd i pokonał wszystkich, a do tego zgłoszona była do dwóch cykli to otrzyma co najmniej … 8 pucharów (za ogólny triumf w Europie, za ogólny triumf w Polsce, za triumf w stawce osiek Europejskich, za triumf w stawce osiek Polskich) – osiem – bo cztery dla kierowcy i cztery dla pilota. A gdy do tego dodamy jeszcze jakiś puchar dla juniora itp. to rysuje nam się obraz jednej załogi z dwucyfrową liczbą otrzymanych statuetek. A to bardzo uproszczony przykład, bo kombinacji jest dużo więcej.

Z drugiej strony, czy powinno być inaczej? Przecież ci zawodnicy teoretycznie faktycznie powygrywali to co powygrywali. A jakoś trzeba oddzielić samochody szybsze od wolniejszych, a cykle zagraniczne od krajowych? No właśnie – czy na pewno?

Szymon Wantulok

Leave Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress