Cracovia rozpoczyna europejską przygodę

Cracovia zaczyna sezon. W 1. rundzie eliminacji Ligi Europy „Pasy” zmierzą się ze słowackim DAC Dunajska Streda. Tym samym, krakowianie wracają na europejską arenę po trzech latach przerwy.

W sezonie 2016/17 Cracovia nie potrafiła przejść już pierwszej przeszkody. Za dobra okazała się  albańska Shkendija Tetovo, która u siebie wygrała 2:0, a w Krakowie 2:1. Tym razem „Pasy” zamierzają  zdziałać więcej.

Gra w pucharach to nagroda za cały sezon. Cała otoczka i zainteresowanie z każdej strony jest inne. Każdy z naszych zawodników wie, jakie są cele i o co gramy – mówił trener Cracovii Michał Probierz, na przedmeczowej konferencji prasowej.

Szkoleniowiec jest bardzo zadowolony z okresu przygotowawczego. Podkreśla, że jego piłkarze wykonali solidną pracę i są dobrze przygotowani do rywalizacji ze Słowakami. – Mieliśmy bardzo dobre warunki na obozie w Słowenii. Graliśmy z dobrymi sparingpartnerami, z którymi mogliśmy przetestować różne warianty gry. Najważniejszą rzeczą zarówno dla nas, jak i innych polskich zespołów jest jednak to, że zawodnicy mieli miesięczną przerwę. Widać to po nich, wrócili wypoczęci – powiedział Probierz.

W zespole jednak nie wszystko układa się idealnie. Zespół opuścił Airam Cabrera, który po zakończeniu wypożyczenia wrócił do hiszpańskiej Extremadury. Nie zagra też Javi Hernandez, który mimo obowiązującego kontraktu chciał odejść z klubu za darmo. Za tą niesubordynację został przesunięty do reaktywowanego zespołu rezerw. Ważą się też losy Michala Siplaka. On trenuje indywidualnie i raczej nie zagra. Braki jednak uzupełniono. Defensywę wzmocnili Lukas Hrosso i David Jablonsky. Do ataku przyszli z kolei brat Carlitosa, Rafael Lopez Huesca oraz Holender Pelle van Amersfoort. Z wypożyczenia wrócił też Kamil Pestka, który ma zastąpić Siplaka, oraz Tomas Vestenicky i Jaroslav Mihalik.

Znacznie większe problemy kadrowe ma zespół z Dunajskiej Stredy. Odszedł już filar defensywy Tomas Huk, którego pozyskał Piast Gliwice. Drugi środkowy obrońca, Lubomir Satka, po dwumeczu z Cracovią zasili Lecha Poznań. To ciekawe, że „Kolejarz” nie zabiegał o to, aby od razu osłabić Słowaków, tym bardziej, że wiadomo, jaką sympatią darzą się kibice Cracovii i Lecha.

Taki ruch może okazać się bowiem gwoździem do trumny dla Cracovii, bo wcale nie jest ona w  tej rywalizacji faworytem. W ostatnich dwóch sezonach miała bowiem problemy na początku sezonu i później musiała odrabiać te straty. W poprzednich rozgrywkach, „Pasy” po pierwszych ośmiu spotkaniach miały na swoim koncie zaledwie 3 punkty. Rok wcześniej zgromadziły 6 oczek. Z kolei w sezonie 2016/17 przydażyła im się wspomniana wpadka ze Shkendiją Tetovo. Tym razem wszyscy, na czele z trenerem Probierzem oraz kapitanem drużyny Januszem Golem, podkreślają, że są dobrze przygotowani. –  Przyjechaliśmy tutaj, żeby pokazać się z dobrej strony na arenie europejskiej. Dunajska Streda to trudny przeciwnik, ale będziemy chcieli się im przeciwstawić, pokazać swój styl gry i zagrać dobre spotkanie – powiedział Gol i dodał – Do przeciwników podchodzimy z szacunkiem. Wiemy, że jest to młoda drużyna, która za wszelką cenę chce pokazać się w Europie. My mamy jednak większe doświadczenie, więc mam nadzieję, że przełoży się to na końcowy rezultat.

Mecz Cracovia – DAC Dunajska Streda rozpocznie się o 20:30. Rewanż odbędzie się za tydzień, 18 lipca w Krakowie.

Przewidywany skład: Pesković – Rapa, Datković, Helik, Pestka – Gol, Dąbrowski, Hanca, Strózik – Ruben Lopez, Piszczek

Leave Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress