Category Archives: Jakub Strzelka

Rekordowy Copernicus Cup

Rekordy mityngu, nowe „życiówki”, emocjonujące chwile – w dużym skrócie tak właśnie wyglądała piąta edycja Copernicus Cup. Mityng, organizowany od początku przez Krzysztofa Wolsztyńskiego, ponownie stał na najwyższym światowym poziomie. Inaczej być nie mogło, bo w Arenie Toruń ponownie zameldowali się czołowi lekkoatleci. Rywalizację w tegorocznym Orlen Copernicus Cup otworzyły biegi kwalifikacyjne na 60 metrów…

Polskie qui pro quo i pytania bez odpowiedzi

Szczęsny i długo, długo nic. W zasadzie nic więcej. Na tym mógłbym zakończyć dzisiejszy felieton. Pierwsze minuty czwartkowego meczu z Portugalią zwiastowały całkiem przyjemną przerwę reprezentacyjną dla naszej kadry. Po ostatnim gwizdku spotkania z Włochami z przyjemności nie zostało już nic. Tylko dupa zbita i mnóstwo pytań, na które ciężko znaleźć odpowiedź. Pierwsze z nich…

W pierś się biję i w pas kłaniam

Nie cierpię chwil, kiedy przed czytelnikami muszę okazywać pokorę, bo zwykłem przyzwyczajać raczej do jej braku i prawdę powiedziawszy nie czuję się bez niej najgorzej. Okoliczności jednak – jak i jakaś tam moja przyzwoitość – skłaniają mnie do tego, by zmyć z polskich siatkarzy całe błoto, którym ich nieco upaprałem w moim zeszłotygodniowym felietonie. Panowie,…

Arsenał cierni, czyli wstępniaczek – tak jak należy zacząć

Podobnie jak zdecydowana większość populacji, z mediami kontakt miałem od pierwszych chwil życia, ale dopiero po osiemnastu latach sam zacząłem aktywnie uczestniczyć w tworzeniu treści internetowych. Wielu zaczynało znacznie później, więc mój wynik nie jest chyba zły. Niewiele czasu mi zajęło dojście do tego, że to „tworzenie treści internetowych”, którym się zajmowałem (czytaj: zapowiedź, relacja,…

Zawód: dziennikarz sportowy. Bez nas nic byście nie wiedzieli

Niesamowitych rozmiarów gównoburzę rozpętał mój ostatni felieton o Ewie Swobodzie. I jak to w życiu bywa – część przyjęła go z aprobatą, a część – zaraz po tym jak raczyła go skomentować sama zainteresowana – wylała na mnie hektolitry gnoju. Wasze święte prawo. Nie chcę tu wchodzić w polemikę, bo mimo, że wiele osób w…

Swobodny upadek jak w koszmarze

Parafrazując tytuł jednej z książek Leifa GW Perssona – szwedzkiego mistrza kryminału – pochylam się nad tematem, który wymaga pewnych większych rozkmin. Ich właśnie się obawiałem od kiedy zacząłem obserwować poczynania Ewy Swobody. Dokładniej od momentu, kiedy w 2015 roku w Eskilstunie wywalczyła juniorskie mistrzostwo Europy. Wówczas Swoboda była na językach wszystkich kibiców lekkiej atletyki…

Ufajmy Bońkowi, kibicujmy Brzęczkowi

Aleśmy się nasłuchali na temat nowego selekcjonera po sławetnym blamażu w Rosji. Miał być przecież fachura zza granicy. Mówiono o Prandellim i van Marwijku. Potem gdzieś w kuluarach przewijał się też Nowak, Magiera, Stokowiec, Probierz. Trenera Cracovii uspokajam: nie będzie żadnej kadry – może pan spokojnie pić sobie whisky w domu. Boniek znów zagrał va…

Cała Polska klaszcze Nawałce

Byłem niegdyś na konferencji prasowej premiera Mateusza Morawieckiego. Gdy ten tylko wszedł do sali konferencyjnej, rozległy się gromkie brawa. Nic dziwnego, spotkanie z dziennikarzami przygotowali nieopierzeni studenci dziennikarstwa, na których z politowaniem spojrzeli tylko medialni wyjadacze. Pamiętam, że wówczas siedział obok mnie pokaźnych gabarytów ważniak z Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Słysząc brawa, ważniak zagadnął: a od…

Tradycji stało się zadość, czyli kadra bez jakości

Futbol to gra piękna, ale i pełna truizmów, które uszami wychodzą już niemalże wszystkim jego fanom. Jednym z największych jest słynne powiedzonko Garry’ego Linekera, który stwierdził onegdaj, że piłka to taki sport, w którym dwudziestu gości biega przez półtorej godziny za piłką, a na koniec i tak wygrywają Niemcy. Obecnie jeden z najbardziej porąbanych mundiali…

Znów jestem dzieckiem – bawmy się w futbol!

Nareszcie – nastał czas mundialu! Czekaliśmy na to cztery lata! Cztery cholerne lata oczekiwania, by znów stać się chłopcem, który z piłką pod pachą udaje się na boisko, by dzielić z innymi swoją dziecięcą radość z gry, a po meczu zasiąść przed telewizorem i podziwiać najpiękniejszą z dyscyplin w najlepszym wydaniu. Rosyjski mundial czas zacząć.…

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress