Kręci na fali

„Jeśli chodzi o mnie, to na pewno wielu widzi we mnie faworyta, po zwycięstwie w Pucharze Świata. Trzeba jednak pamiętać, że to już są kolejne, inne zawody. Wiem, że może pójść mi dobrze, ale raczej koncentruje się nad tym, co chciałbym zaprezentować w swoich przejazdach niż nad medalami.”

Rozmowa z Tomaszem Czaplickim przed zbliżającymi się Mistrzostwami Europy we Freestyle’u Kajakowym.

Przygotowania do Mistrzostw Europy idą pełną parą?
– Główne przygotowania już są dawno za mną. Teraz dostosowuję się do miejsca zawodów i panujących w Cunovie warunków. Każdy odwój, czy fala mają swoją specyfikę i ostatnie dni przed startem poświęcam głównie na to, by opracować swój patent na dane miejsce. Nie wszędzie da się zaprezentować moje ulubione figury, więc trzeba na spokojnie się rozpływać.

Forma chyba jest, w Pucharze Świata w Sort poszło Ci bardzo dobrze.
– Myślę, że tak. Trzeba pamiętać, że każde zawody są inne, bo każde miejsce startu się różni od pozostałych, ale tak od połowy czerwca zacząłem czuć moc. Drugi rok z rzędu zwyciężyłem w Makinito Contest, potem był brąz Natural Games, następnie zdobyłem Puchar Świata. Widać, że forma jest, bo w różnych warunkach wygrywałem lub byłem w ścisłej czołówce. Cieszę się, że zwycięstwo w Pucharze Świata zbiegło się w czasie z moimi trzydziestymi urodzinami. Lepszej okazji do świętowania urodzin i triumfu w najważniejszej imprezie sezonu nie mogłem sobie wymarzyć. Ogromny powód do zadowolenia dała mi też Zofia Tuła, która zdobyła Puchar Świata w konkurencji kobiet. Choć prywatnie jesteśmy parą, to też prowadzę ją jako trener, więc gdy ona wygrywa to ja też mam powód do dumy i radości.

Co możesz nam powiedzieć o samych Mistrzostwach, szansach na medale i o głównych konkurentach.
– Mistrzostwa Europy to bardzo duża impreza. Najlepsi z najlepszych z naszego kontynentu będą walczyć o tytuły Mistrzów. Nie ma co ukrywać, to będzie ciekawa rozgrywka. Większość światowej czołówki to zawodnicy z Europy, więc spodziewam się ostrej rywalizacji. W walce o tytuły wśród kobiet na pewno liczyć się będzie zwyciężczyni z Sortu Zofia Tuła, Marlene Devilez z Francji, która w zeszłorocznych Mistrzostwach Świata była druga oraz Islay Crosbie z Wielkie Brytanii. Poziom wśród kobiet jest bardzo wysoki i mógłbym podać jeszcze kilka nazwisk jak chociażby miejscową zawodniczkę i wielokrotną medalistkę Pucharu Europy Słowaczkę Ninę Csonka. Są też inne znakomite kajakarki, które na pewno nie odpuszczą. Poziom kobiet jest bardzo wysoki i możemy się spodziewać zaciętej walki o awans do finałów i o medale.

Wśród mężczyzn, to na pewno liczyć się będzie Quim Fontane Maso, który w zeszłym roku zdobył tytuł Mistrza Świata, a dwa lata temu był również pierwszy w Mistrzostwach Europy. Podczas ME w Plattlingu w 2016 roku byłem drugi właśnie za Quimem i nie ukrywam, że chciałbym popłynąć w Cunovie lepiej niż na poprzednich Mistrzostwach. Jeśli chodzi o mnie, to na pewno wielu widzi we mnie faworyta, po zwycięstwie w Pucharze Świata. Trzeba jednak pamiętać, że to już są kolejne, inne zawody. Wiem, że może pójść mi dobrze, ale raczej koncentruje się nad tym, co chciałbym zaprezentować w swoich przejazdach niż nad medalami. Wśród pretendentów do tytułu nie sposób nie wspomnieć o Słowaku Peterze Csonka, który na co dzień trenuje w Cunovie i właśnie tutaj w 2014 roku zdobył tytuł Mistrza Europy w bardzo imponującym stylu. Na mojej liście jest jeszcze Sebastien Devred, niezwykle silny Francuz, który w San Juan zdobył brąz w K1M i srebro w C1. W wysokiej formie jest też Robert Crowe z Wielkiej Brytanii. Mógłbym wymienić jeszcze kilka nazwisk. Myślę, że dyspozycja dnia może mieć duże znaczenie w ostatecznych rozstrzygnięciach podczas tych mistrzostw.

Samo miejsce zawodów jest też dość wymagające. To nie to, co Sort, tutaj odwój jest zdecydowanie mniejszy, ale za to dość silny i nierówny, a momentami nawet płytki. Nieraz zdarzyło mi się tutaj zdrowo przywalić dziobem albo rufą o betonowe podłoże. Będzie ciekawie.

W tym samym czasie i miejscu odbędą się też Mistrzostwa Europy juniorów i U23 w slalomie Kajakowym, czy może to wpłynąć na większe zainteresowanie Waszą imprezą.
– Z perspektywy zawodnika nie jestem przekonany co do tego pomysłu. Na miejscu jest ogromna ilość zawodników i niekiedy przeszkadza to w treningach. Slalom jest dyscypliną olimpijską, ma dłuższą historię i co za tym idzie jest bardziej powszechny. Freestyle zaś moim zdaniem jest bardziej widowiskowy i wyzwala dużo energii w widzach podczas zawodów. Myślę, że obie imprezy przez to, że rozgrywane będą w tym samym miejscu i czasie mogą zyskać na popularności. Oznacza to też, że ogromna grupa zawodników będzie rywalizować na tym samym terenie w dwóch zupełnie różnych dyscyplinach. Zobaczymy jak to wyjdzie.

Ostatnio całkiem dobrze idzie też Tobie w Squircie, zamierzasz bardziej skupić na tej dyscyplinie i czy możesz coś więcej o niej powiedzieć.
– Czy ja wiem, czy tak ostatnio… W 2012 roku zdobyłem srebrny medal na Mistrzostwach Europy w tej konkurencji. W tym samym roku stawałem też na podium Pucharu Świata, co powtórzyłem też podczas edycji Pucharu w 2014 i 2016 roku.

Squirt Boating stał się dla mnie startem na przetarcie w dużych imprezach. W ostatnich latach, kiedy zacząłem odnosić sukcesy w mojej koronnej kategorii K1M squirt zacząłem traktować już głównie jako rozgrzewkę.

Chętnie rozwijałbym się również w tym kierunku, ale na przeszkodzie stoi niepewna przyszłość tej konkurencji. Europejska Federacja Kajakowa ECA, po Mistrzostwach Europy w 2014 roku wykreśliła Squirt Boating z programu Mistrzostw Europy, co na pewno nie sprzyja rozwojowi. Poza tym w trakcie ostatnich Pucharów Świata wśród mężczyzn startowało tylko 4 zawodników w tej konkurencji. Fakt zdobyłem srebro i brąz podczas PŚ w Sort w tej kategorii, ale biorąc pod uwagę powyższe okoliczności nie ukrywam, że nie koncentruje się na treningu do Squirt Boatingu. W tegorocznych Mistrzostwach Europy co prawda rozegrane zostaną zmagania w tej konkurencji, ale będą to zawody nieoficjalne bez rangi Mistrzostw Europy. Dlatego postanowiłem tym razem nie startować w squirtach. Zawsze freestyle kajakowy był tym, co lubię robić najbardziej i w nim się realizuję. Squirt Boating to fajna zabawa, ale na dzień dzisiejszy nie wiążę przyszłości z tą kategorią. Mój start w Mistrzostwach Świata w 2019 roku w Squirt Boatingu uzależniam od tego, czy utrzyma się w programie mistrzostw.

Z chęcią pływałbym jeszcze więcej. Myślę nawet nad treningiem do konkurencji C1, ale najpierw muszę dopracować kwestie sponsorskie. Choć walczę i wygrywam z najlepszymi na świecie, to wciąż muszę o wiele kwestii zadbać sam. Na przykład start w tegorocznym Pucharze Świata, treningi i przygotowania do tej imprezy wspólnie z Zosią sfinansowaliśmy sobie sami. Nikt nam niczego nie podtyka pod nos i może właśnie dlatego odnosimy tak duże sukcesy. Na pewno dodatkowi sponsorzy pozwoliliby mi na wygospodarowanie więcej czasu na trening w kolejnych kategoriach, ale póki co działamy w oparciu o to, co mamy i koncentrujemy się na najważniejszych konkurencjach, czyli K1K i K1M i jak widać, przynosi to sukcesy.

Photo by Lane De Meulenaere

Wróćmy do Freestyle’u, który zaliczany do sportów ekstremalnych, ale tak naprawdę każdy może go spróbować, jaka jest bariera wejścia, co trzeba umieć by zacząć robić akrobacje w kajaku?
– Freestyle Kajakowy to jeden z tych sportów, w którym ciągle odkrywasz nowe ścieżki. Cały czas coś można zrobić inaczej, nauczyć się nowej ewolucji lub doskonalić już poznane triki poprzez zdobywanie bonusów takich, jak Huge Air, czy Clean. Nie stawiałbym barier. Freestyle na nartach lub snowboardzie też jest uznawany za ekstremalny, ale wiele jeżdżących nie raz skacze z małych chopek lub próbuję obracać się podczas jazdy. Każdy, kto ma chęć spróbować i załapie bakcyla może pływać amatorsko dla przyjemności lub zajść daleko w naszym sporcie. Jako przykład niech posłuży fakt, że freestyle kajakowy nieraz uprawiają całe rodziny. Sam mam przyjemności przekazywać swoją wiedzę kursantom takim, jak np. ojciec z córkom lub z synem, czy kajakowym zapaleńcom, którzy rozpoczęli swoją przygodę z kajakami po pięćdziesiątce. Żeby zacząć przygodę z saltami w kajaku potrzebna jest ogólna sprawność fizyczna na średnim poziomie i chęć do nauki. Aby trenować profesjonalnie i odnosić sukcesy, to jak w każdym sporcie trzeba ciężko pracować i intensywnie się uczyć. Freestyle Kajakowy to sport dla każdego i zawsze to podkreślam. Podobnie jak w piłce nożnej w każdym wieku można wyjść na boisko i pokopać piłkę z przyjaciółmi czy rodziną. Tak też jest z robieniem figur w kajakach. Poza tym, że jest to super zabawa to przede wszystkim można w fajny sposób spędzać wolny czas wraz z ludźmi, którzy też podobnie jak my lubią trochę szaleństwa. O to w tym chodzi i dlatego freestyle kajakowy zyskuje na popularności z każdym rokiem.

Ostatnio bardzo mocno popularyzujesz tę dyscyplinę sportu wśród nowych osób, organizując szkolenia. Jest dużo chętnych?
– W 2015 roku wspólnie z Zosią założyliśmy szkołę kajakową “Czaplickifun” i od tamtego czasu uczymy tajników kajakarstwa górskiego i freestyle’u kajakowego na różnych poziomach począwszy od początkujących po zaawansowanych kajakarzy, którzy trenują i biorą udział w zawodach międzynarodowych. Na przykład przed startem w Mistrzostwach Świata w San Juan szkoliłem zawodników reprezentujących Koreę Południową. Często też współpracuję z zawodnikami z Niemiec.

W Polsce głównie uczymy tych, co zaczynają swoją przygodę z freestyle’m lub chcą nauczyć się zachowania w odwoju (co wykorzystują potem podczas spływów górskich). Chętnych z roku na rok przybywa. Zdarzało się już nam mieć w Polsce po 14 kursantów na 1 szkoleniu, co biorąc pod uwagę specyfikę prowadzenia zajęć to dość sporo. Czasem musimy ograniczać ilość dostępnych miejsc na szkoleniu, ale zdarza się też, że pracujemy w fajnych małych grupkach. Poza szkoleniami grupowymi uczymy również indywidualnie w Polsce i za granicą, w naszych ulubionych miejscówkach, które poznaliśmy przez lata treningów i podróży z kajakami po całym świecie. Freestyle Kajakowy jest bardzo widowiskową i ogólnie mówiąc fajną dyscypliną, którą można uprawiać rekreacyjnie i z powodzeniem wchodzić na wyższe stopnie wtajemniczenia. Poza tym, nawet jeśli nie ma w okolicy odpowiedniego miejsca do treningu, jak np. fala, czy odwój, ale jest np. jezioro, czy rzeka nizinna lub basen, to jest to wystarczające zaplecze do tego, żeby np. po pracy wyskoczyć na godzinkę pofikać np. Loopy, czyli salta. Szczerze polecam freestyle kajakowy sympatykom kajakarstwa górskiego. Pływanie trudnych rzek na pewno stanie się prostsze po regularnych ćwiczeniach w kajaku freestyle’owym w odwoju, czy na fali.

Warto wspomnieć, że uczymy w różnych formach i chyba jako jedyni w Polsce zapewniamy w pełni profesjonalny sprzęt dla klientów naszych szkoleń. Poza tym zajmujemy się doradztwem w zakresie doboru sprzętu i sprowadzamy kajaki, wiosła i odzież kajakową wedle oczekiwań klientów.

Jak ma się sprawa szkolenia młodzieży i potencjalnych następców Tomka Czaplickiego?
– Nie wybieram się, na razie na sportową emeryturę i dopóki mój organizm nie zacznie zdradzać oznak wyeksploatowania, będę trenować i walczyć w dużych, prestiżowych imprezach. Skończyłem dopiero 30 lat. To optymalny wiek na zwyżkowanie formy i osiąganie swoich sportowych celów. Zakładam, że spokojnie jeszcze z 7-8 lat będę trenował na najwyższym poziomie, no a na potem to już mam pewne plany.

Co do szkolenia młodzieży, to w mojej pracy zawodowej jako trenera spotkałem się z kilkoma fajnymi i utalentowanymi dzieciakami z Polski, jak i zza granicy. Ostatnio szkoliłem bardzo fajnych braci z Niemiec. Jeden w wieku 12 lat, a drugi 2 lata starszy. Młodszy podczas jednych z zawodów w Niemczech po treningach ze mną zwyciężył wyprzedzając chłopaków w wieku 15-16 lat. Na naszym podwórku mamy kilku utalentowanych młodych kajakarzy. Ostatnio szkoliłem młodą kajakarkę z Trójmiasta, która co prawda jest jeszcze za młoda na starty w oficjalnych, dużych imprezach, ale tempo, w jakim przyswaja wiedzę i umiejętności świadczy, że dziewczyna ma predyspozycje do odnoszenia sukcesów w przyszłości.

Moim marzeniem jest utworzenie profesjonalnej sekcji juniorskiej, w której chciałbym szlifować jako trener młode diamenty polskiego kajakarstwa. Taka jest moja misja poza startami w zawodach i realizacją swoich marzeń jako zawodnik. Przyszłość związałem z kajakarstwem w chwili, gdy postanowiłem pójść na studia. Jestem dyplomowanym trenerem kajakarstwa i instruktorem ratownictwa wodnego. Nie wykluczone, że jeśli pojawi się sponsor, który będzie zainteresowany rozwojem polskiej młodzieży w kajakarstwie i freestyle’u kajakowym, to zacznę szukać i szkolić swoich następców. Choć planuję pływać jeszcze długo, to chciałbym pozostawić po sobie coś więcej niż moje indywidualne sukcesy. Realizuję się już trenersko poprzez pracę z Zosią i organizując wraz z nią szkolenia, ale to wciąż początek mojej drogi.

Tomasz Czaplicki – najbardziej utytułowany polski kajakarz Freestyle’owy, Zdobywca Pucharu Świata w 2016 i 2018, medalista Mistrzostw Świata i Europy, wielokrotny Mistrz Polski. Poza uprawianiem sportu również propaguje go wśród innych, trenują nowych adeptów Freestyle’u Kajakowego. Założyciel razem ze swoją partnerką Zofią szkoły kajakarstwa „Czaplickifun”.

Mistrzostwa Europy odbędą się w Bratysławie w terminie 14-19.8.2018, oprócz Tomka, Polskę reprezentować będą Zofia Tuła, Bartosz Czauderna, Adam Olesiński, Agata Sobieraj-Jakubiec, Michał Sobieraj-Jakubiec i Izabela Fidzińska.


Rozmawiał: Waldemar Ignaciuk

Leave Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress