76. Tour de Pologne: Ackermann ponownie triumfuje w Krakowie

Pierwszy etap 76. Tour de Pologne zakończył się zwycięstwem Pascala Ackermanna. Niemiec powtórzył wyczyn sprzed roku i ponownie w sprinterskim pojedynku wygrał przy krakowskich Błoniach. Przez większą część sobotniego odcinka wyścig prowadziła ucieczka, w której jechali Jakub Kaczmarek oraz Charles Planet. To oni rozstrzygnęli pomiędzy sobą pięć z sześciu premii. Pierwsza natomiast padła łupem Adriana Kurka, który jednak później miał sporo pecha.

Już na samym początku etapu od peletonu oderwała się trójka kolarzy: Jakub Kaczmarek i Adrian Kurek z reprezentacji Polski oraz Charles Planet (Team NovoNordisk). Ich przewaga nad peletonem rosła stosunkowo szybko, po kilkunastu kilometrach wynosiła blisko 4 minuty. Trójka wymienionych kolarzy walczyła o lotną premię w Myślenicach. Wygrał ją Adrian Kurek, który chwilę potem wywrócił się na mokrym bruku. Polakowi nic poważnego się nie stało, lecz nie był już później w stanie dołączyć do kompanów z ucieczki i cały czas walczył o to, by utrzymać się w peletonie, mając po drodze spore problemy z rezerwowym rowerem.

Pozostała dwójka uciekinierów utrzymywała przewagę nad peletonem na poziomie 2-2,5 minuty aż do premii górskiej w Lanckoronie. Ta padła łupem Charlesa Planeta z grupy NovoNordisk. Drugą premię górską w Witanowicach również wygrał Francuz, ale przewaga prowadzącej dwójki nad peletonem malała już z każdym kilometrem. Na 40 kilometrów przed metą polsko-francuska ucieczka (Kaczmarek-Planet) miała ciągle około 1,5 minuty przewagi nad peletonem. Chwilę później Polak zrewanżował się odrobinę koledze z ucieczki i wygrał lotną premię Lotto w Czernichowie. Do mety pozostawało wówczas 37 kilometrów i po jednej premii górskiej i lotnej.

Kilka kilometrów dalej w Kaszowie Francuz zdobył kolejną górską premię IV kategorii i zapewnił sobie różową koszulkę Tauron po pierwszym etapie. W tym momencie wyścigu uciekinierzy mieli nieco ponad minutę przewagi nad peletonem. W Kryspinowie, na około 22 kilometry przed metą, peleton zredukował przewagę do minuty i mocno przyśpieszył. Szanse ucieczki w tym momencie na dojechanie do mety samotnie były iluzoryczne. Kaczmarek wygrał jeszcze ostatnią lotną premię na przedmieściach Krakowa, po czym obydwaj kolarze zostali wciągnięci przez peleton, jeszcze przed wjazdem na rundy wokół Błoni.

Na dwóch pierwszych rundach peleton prowadzili głównie kolarze zespołu Bora-hansgrohe. Odpuścili nieco na ostatniej, ale kilkaset metrów przed metą znowu zrobili się bardzo aktywni, doskonale rozprowadzając Niemca Pascala Ackermanna, który na finiszu stoczył znakomity bój z Fernando Gavirią, ostatecznie będąc od niego lepszym i wygrywając drugi rok z rzędu krakowski etap Tour de Pologne. Drugi na mecie był wspomniany Kolumbijczyk, toczący walkę z reprezentantem Niemiec, a trzeci kreskę przekroczył Fabio Jakobsen.

Amadeusz Bielatowicz

Amadeusz Bielatowicz

Read Previous

Ostatni sprawdzian przed kwalifikacjami olimpijskimi zaliczony. Polscy siatkarze rozbili Finów

Read Next

76. Tour de Pologne: Mezgec najszybszy w Katowicach

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *