Fabiański i Piątek ratują nas przed kompromitacją. Oceny po meczu Macedonia Północna – Polska

Reprezentacja Polski nadal się męczy. Co prawda odniosła kolejne zwycięstwo, ale od oglądania meczu znowu bolały oczy. Pomimo korzystnego wyniku, oceny naszych piłkarzy po takim meczu nie mogły być wysokie.

Naszą kadrę ratują indywidualności. Gdyby nie Łukasz Fabiański, moglibyśmy ten mecz przegrać. Krzysztofowi Piątkowi też zawdzięczamy kolejne zwycięstwo. Miał w tym meczu pół sytuacji, a i tak zdobył bramkę. Reszta zespołu do poprawy. Nie widać pomysłu na grę. Ciężko się ogląda. Kadrę bronią jedynie wyniki.

Łukasz Fabiański 6 – Zdecydowanie najlepszy zawodnik naszej reprezentacji. Kilka razy uratował drużynę, bo inaczej ten mecz mógł się źle skończyć. Bramkarz to jedyna pozycja, do której nie ma żadnych zastrzerzeń w tych eliminacjach, a często jest najmocniejszym punktem kadry i to niezależnie od tego czy broni Fabiański czy Szczęsny.

Tomasz Kędziora 2,5 – Boki obrony w tej reprezentacji to tragedia. Wydaje się, że to wina selekcjonera, bo ustawienie jest zbyt defensywne i nie wykorzystujemy potencjału ofensywnego takich piłkarzy jak właśnie Kędziora czy Bereszyński. Rzadko angażują się w akcje zespołu. Są skupieni głównie na defensywie, gdzie nie ustrzegli się błędów.

Jan Bednarek  4 – Wyrasta na czołową postać naszej obrony. Glik ma za sobą ciężki sezon. Bednarek też miał trochę problemów, ale gdy już wszedł do składu Southampton, to nie oddał miejsca do końca sezonu. Widać, że cały czas się rozwija i powoli przejmuje od Glika odpowiedzialność za grę i ustawienie defensywy.

Kamil Glik 4 – Trzyma środek obrony razem z Bednarkiem. Obaj dobrze się uzupełniają. Dobrze się ustawia. Kiedy trzeba mądrze asekuruje. Jest w takim wieku, że w swojej grze bazuje głównie na doświadczeniu.

Bartosz Bereszyński 2,5 – To samo, co w przypadku Kędziory. Niewidoczny w ofensywie, skupiony na defensywie. Tam jednak też popełnia błędy. Gubi krycie, jest spóźniony.

Grzegorz Krychowiak 2,5 – Środek pola w tej kadrze nie istnieje! Nie ma nawet zalążka kreatywnej gry. Sam Krychowiak często podaje niecelnie, szczególnie długie piłki.

Mateusz Klich 2,5 – Klich też się nie wykazuje. Momentami wygląda na przestraszonego. Wybiera najprostsze rozwiązania, które może i są skuteczne, ale do niczego nie prowadzą.

Przemysław Frankowski 2,5 – Praktycznie w ogólne niewidoczny. Gdyby go nie było na boisku, drużyna by nie ucierpiała. Na treningach dobrze się prezentował, ale w dniu meczu wyglądał tak, jakby dopadł go jet lag.

Kamil Grosicki 3 – Dawał znacznie mniej zespołowi, niż w poprzednich meczach. Nie pokazywał swoich największych atutów, jakimi są szybkość i dynamika.

Piotr Zieliński 2,5 – Nie od dziś wiadomo, że ma duży potencjał, ale blokuje się w reprezentacji i go nie pokazuje. Wydaje się, że dorósł do tego, żeby być liderem kadry, ale gra ona tak topornie, że ciężko jest mu coś wypracować.

Robert Lewandowski 3,5 – Znowu pracował dla drużyny. Reprezentacja gra w taki sposób, że „Lewy” jest zmuszony do tego, żeby cofać się po piłkę. Przez to często brakuje go w polu karnym.

Krzysztof Piątek 5 – Najwyższa ocena, głównie za zwycięskiego gola i umiejętne znalezienie się w polu karnym. Ma nosa do zdobywania bramek. W reprezentacji pełni podobną rolę, jak Tomasz Frankowski u Pawła Janasa. Wchodzi z ławki i swoimi trafieniami daje nam punkty.

Maciej Rybus 3 – Jego nieobecność w pierwszym składzie była niespodzianką. Wydawało się, że skoro jest zdrowy i wrócił do kadry, to ma pewne miejsce na lewej obronie. Wszedł z ławki i zaprezentował się dużo lepiej niż Kędziora. Był aktywniejszy, choć niewiele z tego wynikało. Po meczu przyznał, że nie bardzo rozumie jeszcze taktykę Jerzego Brzęczka, bo po raz pierwszy jest u niego na zgrupowaniu.

Jacek Góralski – grał za krótko, żeby ocenić

Jerzy Brzęczek 2 – Po stylu gry kadry widać, że chyba nie tylko Rybus nie rozumie założeń taktycznych. Inni też wyglądają na zagubionych. Na plus działa to, że kolejny mecz zagraliśmy na zero z tyłu. W tych eliminacjach nie straciliśmy jeszcze bramki. Trzeba też przyznać, że ma nosa do zmian.

Michał Przybycień

Michał Przybycień

Miłośnik sportu w każdym wydaniu.

Read Previous

W weekend Amp Futbol zawita do Krakowa

Read Next

Mecz Amp Futbolu Polska – Irlandia

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *