W weekend Amp Futbol zawita do Krakowa

Za rok Kraków będzie gospodarzem mistrzostw Europy w Amp Futbolu. W ramach promocji tego wydarzenia, reprezentacja Polski rozegra dwumecz z Irlandią. Takiego wydarzenia w królewskim mieście jeszcze nie było.

Foto: Bartłomiej Budny

Reprezentacja Amp Futbolu zagości pod Wawelem pierwszy raz w historii. Będą to mecze towarzyskie, ale emocji nie zabraknie, bo Irlandczycy to bardzo wymagający rywale. – Z Irlandią gra się bardzo kontaktowo. Zdarzają się ostre faule, jest to bardzo widowiskowe, ale niebezpieczne. To twardy przeciwnik, nie odpuszczają nawet centymetra boiska i zawsze walczą do końca – przyznaje zawodnik naszej reprezentacji i Husarii Kraków, Krystian Kapłon.

Pierwsze spotkanie odbędzie się w sobotę o 19, a drugie w niedzielę o 10. Areną zmagań będzie stadion Prądniczanki. Na stadion może przyjść każdy, wstęp na imprezę jest darmowy. W sobotę warto pojawić się godzinę wcześniej, bo wtedy Oldboje Wisły Kraków zmierzą się z drużyną Przyjaciół Amp Futbolu. W tym meczu zagrają m.in. Mariusz Jop, Arkadiusz Głowacki, Kazimierz Kmiecik, a nawet prezes Wisły, Rafał Wisłocki.

Głównym elementem całego wydarzenia będzie jednak mecz Amp Futbolu pomiędzy reprezentacjami Polski i Irlandii. Jest to jeden z elementów promocji przyszłorocznych mistrzostw Europy, które odbędą się w Krakowie. – Zapraszam w sobotę, na stadion Prądniczanki. Zobaczycie państwo ładny stadion. Kraków słynie z tego, że ma wiele klubów dzielnicowych i takie obiekty są chyba najlepszym rozwiązaniem, na jakie sobie można pozwolić, jeśli chodzi o propagowanie sportu i wychowywanie kolejnych pokoleń piłkarzy. Zobaczycie też państwo piłkę nożną w wykonaniu trochę ekwilibrystycznym, bo taki jest Amp Futbol. Technicznie poziom jest bardzo wysoki. Jeśli ktoś jeszcze tego nie widział, będzie zaskoczony poziomem. Parę meczów na kilku turniejach już widziałem i cały czas jestem pod wrażeniem tego, co można robić z piłką, nawet gdy trzeba sobie pomagać kulami. Widziałem to też na finale Ligi Mistrzów w Tbilisi, gdzie poznawaliśmy schematy organizacyjne tak dużej imprezy. Jest to duże wydarzenie sportowe, które przynosi emocje oraz sympatię i radość z uprawiania tej dyscypliny – powiedział pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. rozwoju kultury fizycznej, Janusz Kozioł. Zdradził on też, że Kraków chce jak najlepiej zorganizować mistrzostwa Europy i starać się o organizację mistrzostw świata w Amp Futbolu. – Trzy miesiące temu wspólne działania stowarzyszenia Amp Futbol Polska i miasta Kraków przyniosły efekt w postaci przyznania organizacji mistrzostw Europy. Walczymy jeszcze o drugi projekt, którym są mistrzostwa świata. Aplikacja w imieniu miasta Kraków została złożona. Przybywa nam jednak konkurencji, bo światowa federacja nie zamknęła jeszcze listy potencjalnych organizatorów. Z tego co wiemy, do organizacji mistrzostw szykuje się Turcja. To nasz najpoważniejszy przeciwnik. Jedyny kraj, w którym jest zawodowa liga Amp Futbolu, ale myślę, że  mistrzostwami Europy możemy sporo wygrać. To może być nasz atut w staraniach o mistrzostwa świata.

Miasto przygotowuje się do organizacji mistrzostw Europy, a piłkarze do tego, żeby zagrać w nich jak najlepiej. Rywalizacja z Irlandią jest właśnie jednym z elementów przygotowań. Wcześniej nasi reprezentanci rozegrali dwumecz z Włochami. Pierwszy mecz wygrali 4:1, a drugi 6:1. Z kolei 22 czerwca, w Rzepinie, Polska zmierzy się z Belgią. Selekcjoner Marek Dragosz zdradził, jak przebiegają przygotowania. – Każdy mecz jest ważny. Założyliśmy sobie w planach na ten rok ze czas majowo-czerwcowy będzie okresem, w którym chcemy każdemu zawodnikowi dać szansę, dlatego kadra wygląda inaczej niż we Włoszech i inaczej będzie wygladala za kilkanaście dni w Rzepinie, gdzie zmierzymy się z Belgami – powiedział i dodał – Każdy z tej trojki przeciwników prezentuje inny walor. Z Włochami zawsze gra się ciężko. Może wyniki o tym nie świadczą, ale nie przeceniałbym cyferek. Irlandczycy to zupełnie inna półka. Typowo brytyjski styl. Belgowie to jeszcze inna historia, ale teraz koncentrujemy się na najbliższym rywalu. Mamy młody zespół. To będzie świetne doświadczenie.

Takiego wydarzenia jeszcze w Krakowie nie było. Kibice pod Wawelem będą mieli okazję zapoznać się ze sportem, którego być może jeszcze nie znają, a na pewno na żywo jeszcze nie widzieli. Nie można przepuścić takiej okazji.

Michał Przybycień

Michał Przybycień

Miłośnik sportu w każdym wydaniu.

Read Previous

Niemieckie odpady

Read Next

Fabiański i Piątek ratują nas przed kompromitacją. Oceny po meczu Macedonia Północna – Polska

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *