Wojna nerwów w meczu Elany Toruń z GKS-em Bełchatów

W pierwszą niedzielę maja, na stadionie miejskim w Toruniu, Elana zmierzyła się z GKS-em Bełchatów. Po zażartej walce aż do końcowego gwizdka, z korzystnego wyniku i przybliżenia do upragnionego awansu cieszyła się drużyna żółto-niebieskich. 

Hit 32. kolejki piłkarskiej II ligi rozpoczął się o godzinie 13:05. Obie drużyny zajmowały miejsca na szczycie tabeli i zdawały sobie sprawę z tego, że jeśli w przyszłym sezonie chcą grać w lidze wyżej, to przegrana w tym meczu może mieć katastrofalne skutki dla ich planów. 

Na pierwszą bramkę nie trzeba było długo czekać. Dwanaście minut po pierwszym gwizdku, obrońca gospodarzy popełnił błąd we własnym polu karnym i sędzia podyktował „jedenastkę”, który wykorzystał Michalski dając swojej drużynie prowadzenie. Gospodarze jednak nie dali drużynie przyjezdnej długo się z tego faktu cieszyć, ponieważ trzy minuty później, pięknym strzałem zza pola karnego, wyrównał Krzysztof Wołkowicz. Na 8 minut przed końcem pierwszej połowy, po dośrodkowaniu w pole karne do wbiegającego Kordiana Górki, gospodarze objęli prowadzenie i do szatni obie ekipy schodziły przy wyniku 2:1. 

W drugiej połowie, od samego początku zdecydowanie przeważał zespół z Torunia, jednak mimo wielu prób nie udało się im przejść przez obronę GKS-u. W 63. minucie, nadzieję gości na korzystny rezultat odnowił Przemysław Zdybowicz, który wykorzystał to, że piłka  po rzucie wolnym, przeleciała przez obronę Elany i strzałem z bliska wyrównał wynik spotkania. Również tym razem gospodarze nie pozwolili na długą radość Bełchatowian, ponieważ minutę później po dośrodkowaniu, w polu karnym gości zakotłowało się i chwilę później stadion „eksplodował” z radości, gdy piłka przekroczyła linię bramkową. Dziesięć minut przed końcem, wszelkich złudzeń pozbawił gości Maciej Stefanowicz, który strzałem w okienko, zza pola karnego, ustalił wynik spotkania.

Mecz zakończył się rezultatem 4:2. Zwycięstwo dało Elanie Toruń drugą pozycję w tabeli, z tą samą ilością punktów co lider, Radomiak Radom. GKS Bełchatów na tą chwilę utracił premiowane awansem miejsce i zajmuje czwartą pozycję.

Do końca sezonu zostały już tylko dwie kolejki. W przyszłym tygodniu Elana Toruń jedzie na mecz do Grudziądza,  natomiast GKS Bełchatów podejmie u siebie Widzew Łódź.

Bartosz Kozak

Redakcja Sports Expression

Read Previous

Komentarze trenerów po spotkaniu Cracovia – Lechia

Read Next

Energa Basket Liga: Relacja z pierwszej rundy playoffs. Niespodzianka tylko w Zielonej Górze.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *