Piłkarze Wisły czekają na zmiany, ale koncentrują się na meczu z Lechem

Przed meczem z Lechem Poznań, trener Maciej Stolarczyk podkreśla, że pomimo dużego zamieszania wokół klubu, drużyna koncentruje się tylko na najbliższym spotkaniu. W tym meczu Wisła będzie musiała radzić sobie bez kilku kluczowych zawodników.

Już kilka tygodni temu było wiadomo, że z powodu urazów, do końca roku nie zagrają Jesus Imaz i Rafał Boguski. W tym tygodniu dołączyli do nich Maciej Sadlok i Jakub Bartosz. Najbardziej boli jednak brak Zdenka Ondraska, który z powodu kartek musi pauzować. Mimo to pojawi się na stadionie i pożegna z kibicami. – Szkoda, że nie będzie z nami Zdenka. W szatni był wzorem pracy i duszą tego zespołu. Nie dziwię się, że otrzymał bardzo korzystną ofertę z innego klubu. Skorzystał z niej, takie są koleje losu. Ta nasza niepewność pozwoliła mu otworzyć inne furtki. Liczby najlepiej świadczą o tym, jak ważny był dla nas. Był znaczącą postacią dla naszego zespołu. Dziękujemy mu za współpracę i będziemy mu kibicować. Mam nadzieję, że zaprosi kolegów z zespołu i sztab szkoleniowy na swój najbliższy mecz – pół żartem, pół serio powiedział o nim trener.

Zastąpić go ma Paweł Brożek, który w tym tygodniu też miał swoje problemy. – Paweł jest gotowy. Miał kilka problemów, odezwał się u niego uraz mięśniowy. Walczył i będzie z nami. Cieszę się, że udało się to zrobić – przyznał szkoleniowiec Wisły.

Trener Stolarczyk odniósł się też do ostatnich zmian w klubie. Przyznał, że jest umówiony na rozmowę z Adamem Pietrowskim – Na szczęście przeżyłem taką sytuację jako zawodnik. Wiem co czują piłkarze, wiem jaki to trudny okres. Zdawałem sobie sprawę jakie problemy mogą wystąpić w takiej sytuacji. Zespół pokazał, że potrafi sobie z nią poradzić. Ten okres możemy zapamiętać z kilku spotkań, kiedy zespół pokazał fajną piłkę i charakter. Jeszcze nic nie zrobiliśmy. Mamy dopiero 29 punktów. Wszystko przed nami. Z dotychczasowej pracy jestem bardzo zadowolony – powiedział.

Trener Wisły chciał się jednak skupić na najbliższym meczu. Docenił klasę rywala, zauważając, że po przyjściu Adama Nawałki, zespół zaczął lepiej funkcjonować. – Zapraszamy wszystkich kibiców jutro na stadion. Chcemy im podziękować za to, że nas wspierali. Przyjeżdża Lech, z trenerem Nawałką. Znamy jego profejsonalizm. Po jego przyjściu, zespół zaczął lepiej funkcjonować. Ich forma rośnie, mają zawodników, którzy potrafią zrobić różnicę. Mam nadzieję, że na te kilka dni przed Bożym Narodzeniem zobaczymy dobre widowisko – zaznaczył szkoleniowiec „Białej Gwiazdy”.

Michał Przybycień

Michał Przybycień

Miłośnik sportu w każdym wydaniu.

Read Previous

W którą stronę popłynie Wisła?

Read Next

Nowi właściciele patrzyli jak Wisła przegrywa z Lechem

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *