Maraton siatkarskiego memoriału

Tak naprawdę przed zakończeniem pierwszej edycji, zacząłem rozmawiać z ewentualnymi sponsorami kolejnej – mówił Jerzy Mróz pod koniec 2003 roku, kiedy wiadomo było, że Memoriał Huberta Jerzego Wagnera znów znajdzie się w kalendarzu siatkarzy polskiej reprezentacji.

O drugiej edycji turnieju zrobiło się głośno nie tylko nad Wisłą. Pojawiła się bowiem w siatkarskim świecie impreza, która była znakomitym przetarciem dla wielu drużyn przed ważnymi, oficjalnymi turniejami. Nic dziwnego, że kolejna edycja była znacznie bardziej rozbudowana i trwała aż pięć dni. Oprócz olsztyńskiej Uranii, areną zmagań była również hala sportowa w Iławie.

Na Warmię i Mazury przyjechały drużyny z kilku kontynentów. Oprócz dwóch reprezentacji Polski, byli również: Australijczycy, Holendrzy, Tunezyjczycy i Rosjanie. Zwłaszcza pojedynek z tymi ostatnimi budził w kibicach wspomnienia z finałowego meczu Igrzysk Olimpijskich w Montrealu, kiedy to Złota Drużyna ograła ZSRR i zdobyła olimpijskie medale z najcenniejszego kruszcu. – Marzy mi się powtórka z tamtego meczu. To byłoby bardzo symboliczne – mówił Jerzy Mróz. Choć Memoriał wygrali Rosjanie, to zgodnie z życzeniem organizatora turnieju, pojedynek Biało – czerwonych i Sbornej zakończył się wygraną gospodarzy po pięciu dramatycznych setach. O rosnącej randze turnieju świadczył fakt, że w tym starciu, zawodnicy obu drużyn walczyli w obronie, pokonując często bandy reklamowe i lądując między kibicami. Nikt nie odpuszczał, mimo że lada moment czekała olimpijska rywalizacja w Atenach…

Pierwszą reprezentację Polski prowadził wówczas Stanisław Gościniak, natomiast Polskę B – jego asystent – nieodżałowany Krzysztof Kowalczyk. W składzie drugiego zespołu znaleźli się przyszli etatowi reprezentanci m.in: Mariusz Wlazły, Łukasz Żygadło, Michał Winiarski, czy Michał Ruciak. To właśnie Memoriał był ich jednym z pierwszych poważnych sprawdzianów w seniorskiej siatkówce na międzynarodowym poziomie.

REPREZENTACJA POLSKI: Andrzej Stelmach, Piotr Gabrych, Dawid Murek, Piotr Gruszka, Arkadiusz Gołaś, Robert Szczerbaniuk, Krzysztof Ignaczak, Radosław Rybak, Michał Bąkiewicz, Sebastian Świderski, Łukasz Kadziewicz.

TRENER: Stanisław Gościniak

REPREZENTACJA POLSKI B: Wojciech Grzyb, Michał Ruciak, Mariusz Wlazły, Arkadiusz Olejniczak, Michał Winiarski, Robert Prygiel, Łukasz Żygadło, Marcin Wika, Jakub Oczko, Arkadiusz Terlecki.

TRENER: Krzysztof Kowalczyk


WYNIKI

Holandia — POLSKA B 3:1 (25:22, 25:17, 30:32, 25:20)

Rosja — Tunezja 3:0 (25:15, 25:19, 26:24)

POLSKA A — Australia 3:1 (25:23, 22:25, 25:21, 25:21)

Holandia — Tunezja 3:1 (30:32, 25:23, 25:19, 25:20)

POLSKA A — POLSKA B 3:2 (20:25, 24:26, 25:22, 31:29, 18:16)

Rosja — Australia 3:1 (25:20, 25:20, 20:25, 25:19)

POLSKA B — Australia 3:2 (20:25, 21:25, 25:23, 25:21, 15:10)

POLSKA A — Tunezja 3:1 (25:23, 25:20, 22:25, 25:21)

Rosja — Holandia 3:0 (31:29, 25:23, 25:19)

Australia — Tunezja 3:0 (25:20, 25:15, 25:20)

POLSKA A — Holandia 2:3 (25:21, 21:25, 25:21, 23:25, 15:8)

Rosja — POLSKA B 3:0 (25:14, 25:19, 25:21)

Tunezja — POLSKA B 3:1 (23:25, 25:14, 25:19, 28:26)

Australia — Holandia 3:1 (14:25, 25:19, 25:23, 25:16)

POLSKA A — Rosja 3:2 (14:25, 25:22, 17:25, 25:22, 15:11)

1. Rosja, 2. POLSKA A, 3. Holandia, 4. Australia, 5. POLSKA B, 6. Tunezja

inf. prasowa

Szymon Wantulok

Read Previous

Garbarnia wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo w Fortuna 1 Lidze

Read Next

Swobodny upadek jak w koszmarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *