Karkołomny wyczyn

Sports Expression oraz organizatorzy wydarzenia zapraszają na nowy cykl. W ilustrowanych materiałach, będziemy przybliżać fenomen Memoriału Huberta Jerzego Wagnera i pokażemy, jak zmieniał się on na przestrzeni lat. Na początek I edycja, która w 2003 roku odbyła się w Olsztynie.

I MEMORIAŁ

Rekordowo szybko zorganizowany, bez zaplecza, bez doświadczenia, ale z olbrzymią dozą pasji i wiary w to, że się uda – tak w skrócie można opisać pierwszą edycję Memoriału, która rozpoczęła się w piątkowe popołudnie, 22 sierpnia 2003 roku. Niewielu wierzyło w sukces – zorganizować międzynarodową imprezę siatkarską o charakterze towarzyskim i ściągnąć na nią czołowych siatkarzy, to wyczyn z gatunku karkołomnych. A Jerzemu Mrozowi i jego przyjaciołom oraz współpracownikom się udało. Do Olsztyna przyjechali kibice z całej Polski, wypełniając do ostatniego miejsca leciwą halę Urania, którą Hubert Jerzy Wagner zna doskonale.

Jak pisze Lech Janka w albumie wydanym z okazji X edycji Memoriału, lokalizację turnieju wyjaśnił jeden z internautów: „Dlaczego w Olsztynie? Dlatego, że te okolice wybierał Hubert Wagner dla przygotowań zespołu m.in. do Igrzysk Olimpijskich w Montrealu. Widać to było na pewnym filmie. Treningi odbywały się albo w obecnej hali sportowej Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, albo w sali OSiR. Słynne były zwłaszcza przebieżki po lesie z ołowianymi pasami, które odbywały się w podolsztyńskich Rudziskach Pasymskich. A może po prostu dlatego, że to właśnie w tym mieście mieszka przyjaciel Huberta Wagnera — Jurek Mróz, który wpadł na taki pomysł.”

Pierwsza edycja turnieju, to cztery drużyny z Europy. Oprócz gospodarzy, zagrali: Hiszpanie – z będącym wówczas czołowym zawodnikiem świata – Rafaelem Pasqualem, reprezentacja Holandii – jak się potem okazało, będąca do tej pory ostatnim pokoleniem z tego kraju, które dzieliło i rządziło na światowych arenach, a także Niemcy – ze znakomitymi Tilem Lieberem, czy Bjoernem Andrae. Emocji nie brakowało – żaden z zespołów nie opuścił Uranii z mianem niepokonanego. Nawet Holendrzy, którzy cieszyli się z historycznego, pierwszego miejsca w I Memoriale, musieli na koniec uznać wyższość gospodarzy.

Dużo działo się również poza parkietem. Na elewacji hali Urania, Grzegorz Wagner – syn Legendarnego Szkoleniowca – odsłonił tablicę poświęconą Ojcu i Złotej Drużynie, którą stworzył trzy dekady wcześniej. W kuluarach natomiast – nie brakowało pochwał pod adresem organizatorów. Wsparcie m.in. ówczesnego prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Stefana Paszczyka, pozwoliło z nadzieją patrzeć na kolejne edycje Memoriału. I choć turniej miał być początkowo organizowany co dwa lata, Jerzy Mróz doszedł do wniosku, że to zbyt duży odstęp czasu i zaczął przygotowania do kolejnej edycji.

REPREZENTACJA POLSKI: Paweł Zagumny, Marcin Nowak, Radosław Rybak, Sebastian Świderski, Robert Szczerbaniuk, Paweł Papke, Arkadiusz Gołaś, Grzegorz Szymański, Krzysztof Ignaczak, Robert Prygiel, Dawid Murek, Michał Bąkiewicz, Piotr Gruszka, Piotr Lipiński, Damian Dacewicz.

TRENER: Waldemar Wspaniały.


WYNIKI

Holandia — Hiszpania 3:1 (22:25, 25:22, 25:19, 26:24)

POLSKA — Niemcy 3:2 (26:28, 25:21, 25:23, 23:25, 15:13)

Hiszpania — POLSKA 3:0 (26:24, 25:20, 25:23)

Holandia — Niemcy 3:1 (25:20, 20:25, 25:18, 25:21)

Niemcy — Hiszpania 3:2 (23:25, 25:20, 18:25, 25:18, 15:12)

POLSKA — Holandia 3:2 (23:25, 25:22, 21:25, 25:22, 15:13)


1. Holandia, 2. POLSKA, 3. Hiszpania, 4. Niemcy.

inf. prasowa

Szymon Wantulok

Read Previous

Cracovia zdobyła pierwszy punkt, ale nie zagrała na miarę oczekiwań

Read Next

Garbarnia wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo w Fortuna 1 Lidze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *