Wisła Kraków wygrywa Puchar Henryka Reymana!

O tym do kogo powędruje Puchar Henryka Reymana zadecydowały rzuty karne, w nich skuteczniejsi okazali się piłkarze Białej Gwiazdy. Cała dodatkowa otoczka sprawiła, że ten mecz, który był jedynie sparingiem, stał się bardziej atrakcyjny dla kibiców, a Klubowi ułatwił promocję wydarzenia. Może frekwencja na poziomie 4723. osób nie powala, jednak jak na spotkanie towarzyskie w dniu ćwierćfinałów mundialu oraz na brak największych gwiazd w drużynie przeciwnej, jest całkiem solidnym wynikiem.

Należy pamiętać, że był to też, a może przede wszystkim mecz kontrolny, gdzie trenerzy sprawdzali zawodników, ustawienia taktyczne przed nadchodzącym sezonem. I mimo wbaku wielu podstawowych piłkarzy zespół z Księstwa Monako, zaprezentował się solidnie. Wielu młodych graczy, którzy dostali szansę gry od trenera Leonardo Jardima pokazało drzemiący w nich potencjał. Dla wielu jednak może się wydawać, że skoro młodzi zawodnicy Monaco są tak dobrzy to, czemu ich zespół nie wygrał? Jedna z przyczyn może być bardzo dobra postawa piłkarzy Wisły Kraków. To Wiślacy objęli prowadzenie w tym meczu już w 6. minucie za sprawą Rafała Pietrzaka, który wykorzystał świetne podanie Patryka Małeckiego i z ostrego kąta pokonał Diego Benaglio. Długo też utrzymywali prowadzenie, stwarzając okazje do podwyższenia wyniku. Bardzo dobrze zagrali w obronie, środkowy duet Wasilewski i Kokoszka bardzo dobrze radzili sobie z atakami zawodników drużyny przeciwnej. Kokoszka jako jedyny w drużynie Macieja Stolarczyka zagrał pełne 90 minut, przebywa on obecnie na testach w Wiśle i szkoleniowiec, chciał sprawdzić jego formę meczową. 

W drugiej połowie spotkania nastąpiło wiele zmian personalnych w obu zespołach. Z bardzo dobrej strony pokazał się 18. letni Kacper Laskoś, który może dać w nadchodzącym sezonie całkiem sporo jakości w środku pola Krakowian.
Mimo solidnej gry Białej Gwiazdy Monaco udało się wyrównać stan spotkania 60. minucie do bramki strzeżonej przez Mateusza Lisa trafił Wilson Isidor. Wynik ten, miko kilku dogodnych okazji dla obu zespołów, utrzymał się o końcowego gwizdka sędziego Musiała. Jako że w regulaminowym czasie gry nie wyłoniono zwycięzcy, potrzebne były rzuty karne, tutaj skuteczniejsi okazali się Wiślacy, pięciokrotnie pokonując bramkarza Monaco, goście pierwsze 4 jedenastki wykonali bez najmniejszych problemów, dopiero Almamy Touré, przestrzelił w piątej serii.

Puchar Henryka Reymana zostaje w Krakowie, kibice przybyli na mecz zobaczyli solidny mecz, który napawa optymizmem przed nadchodzącym sezonem. Miejmy nadzieję, że Wisłą Kraków upora się z problemami, jakie ostatnio pojawiły się nad klubem i aktywnie włączy się do walki o pierwszą czwórkę Ekstraklasy.

Wisła Kraków – AS Monaco FC 1-1 (1-0) karne 5-4
Pietrzak (6.) – Isidor (60.)

Karne dla Wisły: Ondraszek, Kort, Boguski, Sadlok, Laskoś.
Karne dla Monaco: Boschilia, Navarro, Mboula, Diakhaby. Nie strzelił Toure.

Sędziował: Tomasz Musiał.
Widzów: 4723

Wisła Kraków: Michał Buchalik (46′ Mateusz Lis) – Jakub Bartkowski (46′ Jakub Bartosz), Marcin Wasilewski (46′ Maciej Sadlok), Adam Kokoszka, Rafał Pietrzak (46′ Marcin Grabowski) – Martin Kostal (46′ Rafał Boguski), Vullnet Basha (62′ Riccardo Grym), Patryk Plewka (46′ Kacper Laskoś), Kamil Wojtkowski (46′ Dawid Kort), Patryk Małecki (58′ Maciej Śliwa) – Marko Kolar (46′ Zdenek Ondrasek).

AS Monaco FC: Diego Benaglio (46′ Seydou Sy) – Samuel Grandsir (46′ Yannis N’Gakoutou), Andrea Raggi (46′ Almamy Touré), Jemerson (46′ Benoit Badiashile), Julien Serrano (46′ Adama Diakhaby) – Rachid Ghezzal (46′ Jordi Mboula), Romain Faivre (46′ Gabriel Boschilia), Kevin N’Doram (73′ Romain Faivre), Adrien Bongiovanni (46′ Robert Navarro), Rony Lopes (46′ Sofiane Diop) – Willem Geubbels (46′ Wilson Isidor).


Tekst: Waldemar Ignaciuk 
Foto: Michał Dyk

 

[foogallery id=”2451″]

Waldemar Ignaciuk

Read Previous

Wisła Kraków -As Monaco

Read Next

Krakowskie kluby z licencjami

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *