„Mountainboard to nie rurki z kremem”

Od ośmiu lat na desce mountainboardowej, tytuł wicemistrza świata, czterokrotny tytuł mistrza Polski w Freestyle’u i trzykrotny mistrza Polski w Boardercrossie, dziesiątki nagród oraz medali, a wszystko to dzięki ambicji, godzinom treningów, i ogromnym pokładom zajawki. Dawid Rząca w wywiadzie dla SE opowiada o swojej przygodzie z mountainboardingiem, tegorocznych mistrzostwach świata, a także planach na najbliższą przyszłość.

  

Mountainboard, snowboard, longboard, deskorolka. Czy jest jakaś deska na której nie jeździsz?

Na ten moment nie jeździłem, albo raczej nie pływałem tylko na surfingowej i windsurfingowej, ale oczywiście mam to w planach. Niestety jak na razie nie mam czasu żeby pojechać nad morze w trakcie sezonu.

Obecnie jesteś drugim najlepszym na świecie zawodnikiem mountainboardowym. Jakie to uczucie?

Szok i niedowierzanie (śmiech). Już w zeszłym roku starałem się wskoczyć na podium, ale udało się to dopiero w tym. Po prostu jestem zadowolony. Plan na te mistrzostwa został wykonany.

Z jakim nastawieniem jechałeś do Słowenii? Od początku celowałeś w podium, czy jednak należysz do tych skromniejszych osób, które wolą nie zapeszać?

Nie będę ukrywał, że przed sezonem celowałem w podium, ale po złamaniu obojczyka na koniec kwietnia, chciałem chociażby wystartować, bo nawet to nie było pewne. Ostatecznie pojechałem na MŚ z myślą o dostaniu się do finałów.

Jak wyglądają przygotowania do takich mistrzostw?

Zazwyczaj nie ma czegoś takiego jak przygotowania typowo pod MŚ, tylko na wiosnę rozpoczynamy przygotowania do całego sezonu. Moje w tym roku były dość nietypowe ze względu na kontuzję, bo zamiast 3 miesięcy miałem jedynie 3 tygodnie na rozjeżdżenie się. W tym okresie, tak naprawdę cały wolny czas poświęcałem na jeżdżenie na desce. Życie towarzyskie i uczelnia zeszły na drugi plan.

Czułeś większą presję niż podczas zwykłych zawodów?

Zdecydowanie tak. Starałem się jak najlepiej do nich przygotować i nie chciałem zawalić czasu poświęconego na treningi. Od początku uważałem, że miałem trochę szczęścia podczas tych mistrzostw, ale jednak za każdym razem, jak stawaliśmy na starcie wyścigów pojawiały się nerwy.

W jaki sposób rozgrywane są mistrzostwa świata?

Mistrzostwa podzielone są na dwie konkurencje Boardercross i Freestyle. W dniu kwalifikacji każdy zawodnik ma 3 wyścigi, podczas których mierzony jest czas jego przejazdu i przyznawane są punkty w zależności od uzyskanego miejsca w każdym wyścigu. Na podstawie tych wyników wybierana jest finałowa trzydziestka dwójka, która w dalszej części ściga się czwórkami, a pierwsza dwójka z nich przechodzi do kolejnych etapów. Jeśli chodzi o Freestyle zawodnicy mają za zadanie wykonywać ewolucje w powietrzu na specjalnym torze, składającym się z minimum 3 przeszkód, np. skoczni i rurek. Oceniany jest styl, trudność tricków, wysokość i lądowanie. Dodatkowo przyznawany jest tytuł Overall World Champion, dla osoby, która uzyskała najwyższe miejsca w obu konkurencjach.

 

Jesteś zadowolony z wyników, czy jest gdzieś tam w głowie głos, który mówi że mogło być lepiej i że jednak mogło być to pierwsze miejsce?

W tym roku jestem bardzo zadowolony, gdyż początkowo chciałem dostać się tylko do finałów. Nie mam sobie nic do zarzucenia i nie sądzę, żebym miał szansę na pierwsze miejsce.

Czy za rok możemy spodziewać się tytułu mistrzowskiego?

Chciałbym, ale nie uważam, żeby do tego doszło. Tegoroczni zwycięzcy wygrywają już od kilku lat i bardzo ciężko jest przewyższyć ich umiejętności oraz poziom jazdy.

Polska ekipa w tym roku może pochwalić się znakomitymi wynikami, ale to chyba nie dziwi.

Nie dziwi, ponieważ już od dziesięciu lat Polska jest w top 3 ekip mountainboardowych na świecie. Mimo, iż jest to mało popularny sport w Polsce nasi zawodnicy jeżdżą na bardzo wysokim poziomie w porównaniu do innych krajów. Świadczy o tym chociażby fakt, że podczas tegorocznych mistrzostw wszyscy zawodnicy dostali się do finałów, a ostatecznie stanęliśmy, aż sześć razy na podium w różnych kategoriach.

No właśnie, mountainboarding w Polsce nie jest zbyt popularny. Dlaczego skoro Polakom idzie tak dobrze i to w konkursach międzynarodowych?

Moim zdaniem, dlatego, że traktowany jest obecnie jako sport ekstremalny, a nie jako forma rekreacji. Ludzie kojarzą mountainboarding jedynie z zawodów które są widowiskowe, ale i niebezpieczne, a nie są świadomi tego, że na mountainboardzie tak jak i na snowboardzie możemy jeździć powoli po górach, stokach, itp. Niekoniecznie, wykonując trudne tricki.

Na szczęście są osoby które nie ustają w działaniach żeby to zmienić. Ty sam należysz do teamu Mountainboardinfo, powiedz coś więcej o tym projekcie.

Mountainboardinfo powstało w 2011 roku i początkowo działało tylko jako strona internetowa, na której można było znaleźć informacje na temat mountainboardingu w Polsce. Dwa lata później postanowiłem wraz z grupą znajomych założyć team, z którym wspólnie trenowaliśmy i wyjeżdżaliśmy na zawody. Od 2016 roku jesteśmy oficjalnym stowarzyszeniem, a nasza działalność polega na organizowaniu szkoleń, pokazów oraz zawodów mountainboardowych i poprzez to promujemy ten sport w całej Polsce.

Czy jest ktoś kto wspiera Cię w Twojej pasji?

Oczywiście! Cały czas wspiera mnie moja rodzina, a głównie mój tata, który od samego początku mocno zainteresował się mountainboardingiem i cały czas jest na bieżąco z tym co dzieje się w mountainboardzie na całym świecie. Kolejnymi osobami są oczywiście moi sponsorzy, którzy wspierają mnie na wielu płaszczyznach – od wsparcia finansowego i rzeczowego, przez promocję mojej osoby, kończąc na pomocy w realizacji moich pomysłów.

Mountainboard to…

… nie rurki z kremem.

Dlaczego rurki z kremem?

Bo rurki z kremem kojarzą się z czymś przyjemnym i prostym, a mountainboard nie zawsze taki jest. Jest to moje ulubione hasło, którym komentuje moje kontuzje doznane przez te kilka lat startowania w zawodach.

Plany na najbliższą przyszłość?

Mountainboardowe Mistrzostwa Polski 2018! Pierwszego września po raz kolejny widzimy się na spocie w Moszczenicy, na organizowanych przeze mnie Mistrzostwach Polski, które są dla mnie priorytetem na najbliższe 2 miesiące. Po drodze pojawię się jeszcze na kilku zawodach mountainboardowych oraz eventach sportowych, gdzie będziecie mogli spotkać Mountainboardinfo podczas naszych szkoleń i pokazów mountainboardowych.

 

Rozmawiała Nina Kojro

fot. Rok Drinovec

Nina Kojro

Read Previous

Z czego zapamiętamy Adama Nawałkę?

Read Next

Wisła Kraków -As Monaco

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *