Znów jestem dzieckiem – bawmy się w futbol!

Nareszcie – nastał czas mundialu! Czekaliśmy na to cztery lata! Cztery cholerne lata oczekiwania, by znów stać się chłopcem, który z piłką pod pachą udaje się na boisko, by dzielić z innymi swoją dziecięcą radość z gry, a po meczu zasiąść przed telewizorem i podziwiać najpiękniejszą z dyscyplin w najlepszym wydaniu.

(fot. wikipedia)

Rosyjski mundial czas zacząć. Jakże dziwnie to brzmi. W końcu – jak powiedział Jan Paweł II – piłka nożna to najważniejsza rzecz spośród rzeczy nieważnych. Z kolei Bill Shankly zwykł mawiać, że to coś więcej niż sprawa życia i śmierci. Tymczasem gospodarzem mundialu jest Rosja – kraj z reguły niezbyt lubiany i kojarzony przede wszystkim z Władimirem Putinem, który jest odbierany – nic w tym dziwnego – jako światowa persona non grata. W ostatnich miesiącach wiele się o Rosji mówiło. W kontekście zabójstwa Siergieja Skripala, ataków powietrznych w Syrii, wspierania reżimu Baszara Al.-Assada. Same negatywne aspekty. O Rosji się zresztą rzadko kiedy mówi inaczej. To w końcu kraj, którego imperialne żądze nie znają granic i za wszelką cenę Matka Rosja dąży do wielkości. Tą z kolei pokazać ma turniej, który dzisiaj rozpocznie się na moskiewskich Łużnikach. Demonstracja tej hegemonii może budzić pewne obawy, ale porzućmy w tym momencie je wszystkie. Oto zaczyna się piłkarskie święto. I bez względu na to, kto by je organizował, będzie ono wielkie i wspaniałe. Tak wspaniałe, jak cały futbol.

Niemcy z Pucharem Marzeń (fot. wikipedia)

Od lat piłka łączy ludzi, bo grać w nią można z każdym. Nawet z tymi, którzy nie potrafią. Piłka nożna jest tak prostą grą, że stała się dzisiejszym esperanto. Językiem, który na świecie rozumie każdy i każdy wie, że nie ma w nim słów, które ludzi by do siebie nie zbliżały. Jest w nim miłość, nadzieja, zrozumienie, radość, tolerancja, jedność, piękno i braterstwo – wartości, dla których piłka nożna jest dziś jednym z ostatnich bastionów. Zawsze przypominamy sobie o tym wszystkim w momencie, gdy zbliżają się piłkarskie mistrzostwa i podejmujemy związane z nimi refleksje. Niech pierwszy podniesie rękę ten, który przeglądając You Tube przed mistrzostwami nie ma ochoty wykrzyczeć na całe gardło: „jakże ja kocham futbol!” Ano, kochamy, kochamy wszyscy. Bo ta prosta i banalna gra zrzesza w sobie wszystkie wartości, które czynią nas lepszymi ludźmi. Bo ilekroć gramy ze sobą, nikt z nas nie jest lepszy. Boisko staje się małym światem, gdzie każdy jest równy. I lepszy. Duchowo i mentalnie. Tak, to wszystko czyni nasz kochany futbol.

Jak zauważyłem na początku – skądinąd całkiem słusznie – zaczynają się mistrzostwa świata. Najważniejsze piłkarskie wartości zaczynają w nas powoli na nowo żyć. Dajmy się im ponieść tak, jak to bywało kiedyś, gdy byliśmy jeszcze młodzi. Kiedy wszystkie wymienione wartości mogły nas określić. Kiedy wszyscy, takimi samymi będąc, tak samo braliśmy piłkę pod pachę i gnaliśmy na boisko, by poczuć piłkarską radość. Na koniec zasiądźmy przed ekranem i tą radość świętujmy do nocy. Bo jest w końcu co świętować. Przecież piłka nożna to dobro w najczystszej postaci. Życzę, by przez najbliższy miesiąc nikt nie myślał o Rosji w kontekście ciemiężyciela narodów. W ogóle o niej nie myślmy. Niech nasze myśli skupią się na tym, że właśnie tam jest teraz centrum piłkarskiego świata. Naszego świata, który podołał wszystkim historycznym wyzwaniom, jakie przed nim stawały. Nie inaczej będzie w tym roku. Cieszmy się zatem, bo mundial się zaczyna! Cieszmy się i bawmy! Bawmy się w futbol, drodzy państwo!

Jakub Strzelka

Zdjęcie wyróżniające za LegalSport.pl

Redakcja Sports Expression

Read Previous

Drużyny, którym będę kibicował, czyli być jak Russell Crowe

Read Next

Z widokiem na sukces, czyli Polska-Litwa w obiektywie

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *