Paradoks Ekstraklasy

Koniec sezonu Lotto Ekstraklasy. Można powiedzieć, w końcu. Zmęczeni fani naszej ligowej piłki mają chwilę odpoczynku. Ale jak to zwykle bywa, jeszcze przed początkiem kolejnych rozgrywek zdążą zatęsknić.

Lotto Ekstraklasa co roku nas zaskakuje. Niestety często negatywnie. W tym roku trafił się najsłabszy mistrz w historii. Legia przegrała bowiem aż 11 razy. Nie można jednak mówić, że na tytuł nie zasłużyła, bo reszta drużyn była jeszcze słabsza. Wśród rywali warszawian wyróżniali się jedynie kibice, niestety w negatywnym kontekście. Mamy piękne stadiony, ale trybuny cofnęły się do lat 90. Poziom sportowy też pozostawia wiele do życzenia, a kibice wyrażają swoje niezadowolenie. Jednak to co robią, woła o pomstę do nieba. Nie tędy droga. Chcemy wejść na salony, a okazuje się, że możemy zadowolić się co najmniej małą kawalerką.

Po tych incydentach i wielu niezbyt pasjonujących widowiskach sportowych, wielu kibiców ma już dość sezonu i koncentruje się już na mistrzostwach świata. Często jednak w takich sytuacjach głód rodzimego futbolu przychodzi już po kilku tygodniach. Zaczyna się śledzenie przygotowań, transferów, sparingów. W końcu jest zaczyna się pierwszy mecz, nowy sezon i znowu karuzela rozczarowań rusza od nowa. A jednak każdy kibic czeka na to z niecierpliwością i nadzieją na lepsze jutro. Sezon 2017/18 za nami. Był chyba najgorszym od kilku ładnych lat. Oby następny był lepszy. Choć nigdy nic nie wiadomo. Przecież to Lotto Ekstraklasa.

Michał Przybycień

 

Michał Przybycień

Read Previous

Nowy rozdział reprezentacji siatkarzy czas zacząć!

Read Next

Biało-czerwoni otworzyli siatkarską Ligę Narodów!

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *