Drink na barze czy szampan na podium?

Byłem wczoraj obecny na pierwszej edycji tegorocznego cyklu Vienna Life Lang Team Maratonu Rowerowego. Kapitalna impreza zlokalizowana na krakowskich błoniach, cudowna pogoda i tysiące zadowolonych uczestników. Żałowałem, że sam nie wziąłem udziału i nie przejechałem 30 kilometrów na moim komunijnym rowerze. Ale nigdy nie myślałem na poważnie o takich wydarzeniach. Jednak czasy się zmieniają …

Kiedy kilka lat temu pojawiłem się w Krakowie jako młody adept studiów sportowych, chłonąłem całą otaczającą rzeczywistość jak gąbka wodę. Podobało mi się wszystko – uczelnia, treningi, towarzystwo, dziewczyny, imprezy, alkohol … słowem było ekstra. Po jakimś czasie moja fascynacja i chwilowe zachłyśnięcie się życiem zaczęły jednak wygasać. To zrozumiałe, bowiem wszystko co powszechne staje się normalne i nieciekawe. W pewnym momencie zrozumiałem, że brakuje mi w życiu pasji, którą zgubiłem gdzieś po drodze. Z zazdrością obserwowałem kolegów i koleżanki, którzy z ekscytacją przygotowywali się do kolejnego miejskiego półmaratonu, akademickich mistrzostw polski czy swojej pierwszej poważnej walki na macie. Podziwiałem ich upór, bo przecież były to cele „słabe” – co innego jakby walczyli o Igrzyska Olimpijskie – ale to?

Kiedy wczoraj pojawiłem się na krakowskich błoniach zrozumiałem, o co w tym wszystkim chodzi. To po prostu pasja. Coś, czym zarażasz siebie i przelewasz to na dzieci. Nie trzeba być perfekcyjnie przygotowanym reprezentantem Chin, żeby czerpać radość z gry w ping ponga czy zwykłej jazdy na rowerze.

Doskonale uwidoczniły mi to tysiące ludzi, którzy spróbowali swoich sił na dystansach 30, 60 i 100 km. Piknikowa atmosfera, uśmiechy na twarzach i przepełnione fascynacją rozmowy o trasie – to jest coś nie do opisania. I chociaż pewnie 90% zawodników, którzy wczoraj przystąpili do walki miało gorsze predyspozycje ode mnie – to oni spróbowali, a ja tylko obserwowałem.

Dla na najważniejsze jest to, żeby ludzi się ruszali. Organizując takie wydarzenia jak to dzisiejsze, dajemy wszystkim szansę na spróbowanie swoich sił ramię w ramię z profesjonalistami. Największą radość sprawia nam widok ogromnej liczby młodych ludzi na starcie, to nas napędza do działania – powiedział mi prezes Lang Team, Adam Siluta.

Miałem także przyjemność porozmawiać chwilę z wicemistrzem olimpijskim z Moskwy, Czesławem Langiem – Tour de Pologne to wyścig, który zdobył już uznanie na całym świecie. Nie zapominamy jednak także o amatorach. Takie wydarzenia, jak to dzisiejsze w Krakowie, ma dać szansę społeczeństwu na realizowanie swoich pasji i zarażanie nimi najmłodszych. Chcemy, żeby ludzie wychodzili z domów i jeżeli możemy w tym im pomóc to jestem z tego powodu bardzo zadowolony skomentował uśmiechnięty jak zawsze dyrektor Tour de Pologne. Ale nie tylko ja miałem okazję porozmawiać z panem Czesławem Langiem. Również najmłodsi wzięli udział w specjalnej debacie. Wicemistrz olimpijski opowiadał o kulisach kolarstwa, a dzieci słuchały i chętnie włączały się w dyskusję.

O rywalizacji sportowej nie będę pisał, bowiem każdy walczył głównie o jak najlepszy czas. Walka toczyła się ze swoimi słabościami. I bardzo dobrze – właśnie takie idee nie podcinają skrzydeł i ułatwiają wykonanie pierwszego, trudnego zazwyczaj kroku.

Ale właśnie wczoraj zrozumiałem także, skąd Ci moi znajomi ze szkolnych lat znajdowali w sobie tę chęć pracy nad własnymi słabościami. Trenowali oni dla tej jednej zazwyczaj chwili, kiedy mogli stanąć do sportowej walki i pokazać się światu. Udowadniali tym samym nie tylko innym, ale przede wszystkim sobie, że są w stanie żyć według własnych zasad. Bardziej od drinka na barze inspirował ich bowiem szampan rozlewany na podium. I nie ważne, że imprezą docelową nie były dla nich Igrzyska Olimpijskie. Ważne, że mieli imprezę docelową, której wielu z nas ciągle poszukuje.

Szymon Wantulok

Szymon Wantulok

Read Previous

Woda, słońce i sport, czyli Krakowskie Slalomy 2018

Read Next

Dobra postawa Trefla Proximy w debiutanckim sezonie

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *