Taśma w górę. Wraca żużel

Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma – mówi stare przysłowie. Z takim przeświadczeniem wracamy do rozgrywek PGE Ekstraligi bez udziału publiczności – przynajmniej na razie. Wirus storpedował plany wszystkim, przez co kazał nam czekać znacznie dłużej na warkot żużlowych motocykli. W piątkowy wieczór oficjalnie taśma pójdzie w górę.

Taśmą w górę. Wraca żużel

Mimo zamknięcia życia i sportu, na żużlowym rynku trochę się podziało. Ubiegłoroczny beniaminek z Lublina zakontraktował w ostatnich tygodniach Jarosława Hampela, który nie potrafił porozumieć się z Unią Leszno. Hampel z drużyny mistrza Polski odszedł i zasilił „Koziołki” ze wschodu. Rzekomo lublinianie przejęli jego kontakt z Unią, dodatkowo płacąc 200 tysięcy za podpis. Ćwierć tej kwoty prawdopodobnie powędrowała na konto „Byków” z Leszna. Lublin był zainteresowany również Miedzińskim, ale temat oczywiście wygasł w momencie podpisania umowy z indywidualnym wicemistrzem świata z roku 2010 i 2013.

Czy Jarosław Hampel okaże się brakującym trybikiem? Na co będzie stać lublinian w nowym sezonie? Przypomnę tylko, że w zespole „Koziołków” pojadą też m.in. Grigorij Łaguta, Matej Zagar czy Indywidualny Mistrz Europy, Mikkel Michelsen. Do drużyny dołączył też wychowanek tarnowskiej Unii, Jakub Jamróg. Czuję w kościach, że Lublin podpasuje mu bardziej niż Wrocław, w którym jeździł w zeszłym roku. Play-off? Finał? Nie rozpędzam się. Możemy jednak znowu spodziewać się niezłego żużla w wykonaniu tej ekipy. Pierwszy test dla Hampela i spółki już w piątkowy wieczór na wrocławskim torze.

Byli mistrzowie lekarstwem

W drugim meczu tego dnia pod Jasną Górą zmierzą się ze sobą zespoły z Częstochowy i Grudziądza. W obydwu ekipach doszło do kosmetycznych zmian, ale jednocześnie hitowych ruchów transferowych. Tych pierwszych zasilił Jason Doyle. Australijczyk musiał uciekać ze spadającego do I-ligi Torunia. Przygarnął go Marek Cieślak we Włókniarzu. To może być dobry mariaż, bo przecież Panowie znają się doskonale z lat 2016-17, kiedy współpracowali w Zielonej Górze. Przypomnijmy, że właśnie w roku 2017 Doyle został Indywidualnym Mistrzem Świata. Strach się bać?

GKM Grudziądz to poniekąd taki polski, żużlowy odpowiednik Liverpoolu. Od lat wierzą, że ten sezon będzie w końcu tym wymarzonym, w którym przynajmniej zakwalifikują się do rundy play-off i w powalczą w strefie medalowej o coś więcej niż tylko bezpieczne utrzymanie w Ekstralidze. By marzenia się ziściły, sprowadzili do zespołu Nickiego Pedersena. Choć nazwisko Duńczyka może elektryzuje nas już nieco mniej w ostatnich latach, to doskonale wiemy, że przy dobrej formie i odpowiednim sprzęcie Nicki będzie gwarantem pokaźnej zdobyczy punktowej. Czy tryby w Grudziądzu w końcu zaskoczą i wejdą na najwyższe obroty? Liverpoolowi w tym sezonie już nikt mistrzostwa Anglii nie wydrze…

Zaprzeczyć ekspertom

Po czterech latach w GKM-ie do Zielonej Góry przeniósł się Antonio Lindbaeck. W Falubazie wierzą, że ta właściwie kosmetyczna zmiana pozwoli na to, by powalczyć o medal. Kluczową kwestią wydaje się dyspozycja Piotra Protasiewicza. Jeśli weteran polskich torów nie zawiedzie, Zielona Góra powinna się liczyć. To wyrównany zespół, bez indywidualności i gwiazd. Wiadomo jednak nie od dziś, jak wielkimi nazwiskami w żużlu są Vaculik, Dudek czy chociażby Jepsen Jensen.

„Myszy” w niedzielnym meczu zmierzą się z beniaminkiem w Rybniku. Zespół ze Śląska od początku skazywany jest na pożarcie. Ja się mądrzył nie będę, przypomnę jednak, że to samo robiono w ubiegłym roku z Motorem Lublin jeszcze przed pierwszym wyjazdem na tor. Nie skazywałbym „Rekinów”. Kto wie, może zgodnie z przydomkiem to one będą pożerać wszystko na swojej drodze. Nie ma gwiazd, ale być może będzie monolit i ambicja, która może zdziałać cuda. Lider zespołu? Kacper Woryna.

Nowy początek z Mistrzem Świata

Nie wypada. Zwyczajnie się nie godzi. Tak trzeba powiedzieć o drużynie z Gorzowa Wielkopolskiego, która w minionym sezonie zajęła przedostatnie miejsce w lidze. Zapewne w Stali zrobią wszystko, by uniknąć podobnego scenariusza. Zwłaszcza teraz, kiedy w drużynie ma się Indywidualnego Mistrza Świata. To już nie jest Bartosz Zmarzlik, który ciągle pragnął pierwszego sukcesu w Grand Prix. Teraz to Pan Bartosz, który jeszcze bardziej dojrzał. O jego dyspozycję możemy być raczej spokojni. Pytanie, czy nadąży za nim reszta drużyny, jak choćby Niels-Kristian Iversen, Anders Thomsen czy Krzysztof Kasprzak?

Gorzowianie w pierwszym meczu podejmą u siebie Unię Leszno. Mecz zapowiada się hitem kolejki. Rzeczywiście, tak może być. „Byki” bez Jarosława Hampela będą nieco słabsze. W wiek seniorski przeszedł też Bartosz Smektała, który załata dziurę w zestawieniu. Formacja juniorska automatycznie będzie słabsza. Zatem, kiedy jak nie teraz zdetronizować Mistrza Polski, który od trzech sezonów nie schodzi z tronu? Chwycić Byka za rogi. To motto każdej z pozostałych drużyn. Zaryzykuję – Unia straci panowanie w tym roku, a brak Hampela odbije się ogromną czkawką.

A w Krakowie, przy Odmogile pada deszcz…

Na rozgrywki niższych lig trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Start I ligi zaplanowany jest na 11 lipca. Wtedy też prawdopodobnie w bój ruszą tarnowskie „Jaskółki”. Trudno na razie wyrokować. Nie wiemy, jak bardzo przemeblowany zostanie kalendarz. Jedno wiemy już na pewno, zaplecze Ekstraligi zakończy się po rundzie zasadniczej bez rozgrywania fazy play-off.

Tarnowianie będą jedyną nadzieją małopolskiego żużla w tym sezonie. Z problemów finansowych nie udało się wyjść Wandzie Kraków, która wraz z prezesem Pawłem Sadzikowskim właściwie zapadła się pod ziemię. Próbuje się powołać nowy organizm, tzw. „TŻ Wanda Krakowskie Smoki”, ale jak na razie i ten twór wydaje się mocno wątpliwy i moim zdaniem, póki co, szkoda się na jego temat rozwodzić. Nadal bowiem nic nie wiadomo. Temat nowej spółki w Krakowie przycichł w ostatnich tygodniach, a stary smród po Wandzie i długach ciągle unosi się w okolicach bieńczyckiego stadionu. Grzegorz Turnau w kolejnym wersie śpiewał: „…Gdy konieczność istnienia trudna jest do zniesienia”.

Amadeusz Bielatowicz

Read Previous

Trzy bramki Wisły dały trzy punkty

Read Next

12 bramek Małopolan i niedosyt w Niecieczy

Facebook