Piłkarska klątwa

Nasza piłkarska reprezentacja znowu zafundowała nam wiele negatywnych emocji. Wcześniej polscy sportowcy dostarczali nam wiele powodów do zadowolenia. Piłkarska kadra zrobiła jednak to, co potrafi najlepiej – zepsuła nastroje kibicom w całym kraju.

Polscy siatkarze są mistrzami świata, siatkarki w najlepszej czwórce mistrzostw Europy, koszykarze w najlepszej ósemce mundialu. Niedawno cieszyliśmy się sukcesami lekkoatletów i za miesiąc ze światowego czempionatu na pewno przywiozą kilka medali. W zimie wielu powodów do radości dostarczają nam skoczkowie narciarscy. Piłkarzy też na to stać, ale zazwyczaj po ich spotkaniach pozostaje niesmak i poczucie bezsilności.

Trzeba podkreślić, że zarówno koszykarze, jak i siatkarki zrobiły wynik ponad stan. Podopieczni Mike’a Taylora piszą piękną historię. Są już w ćwierćfinale. Z kolei zawodniczki prowadzone przez Jacka Nawrockiego zrobiły w tym sezonie ogromny postęp. W ostatnich latach nawet nie dobijały do europejskiej czołówki, a tu nagle znalazły się w półfinale mistrzostw Europy. Dlaczego innym wychodzi, a piłkarzom nie?

Owszem, w piłce jest największa konkurencja. Gra w nią cały świat. Nawet jednak w tej grze zdarzają się niespodzianki, jak np. nasze zwycięstwo z Niemcami w 2014 roku. Rzeczywiście nie możemy zapominać o tym, że ta reprezentacja dała nam najwięcej radości w XXI wieku, dlatego tym bardziej można oczekiwać od niej lepszych występów niż ten piątkowy w Ljubljanie.

Czasem wydaje się, że piłkarzom brakuje zaangażowania i pomysłu, podczas gdy w innych dyscyplinach widzimy biało-czerwonych wylewających siódme poty i robiących wyniki ponad stan. Wydaje się, że zawodzą dużo rzadziej, ale być może wynika to z tego, że o ich porażkach się nie mówi. Na piłkarzy z kolei zwrócone są oczy całego kraju. Ich niepowodzenia są bardziej piętnowane.

Na pewno nie można bronić piłkarzy. Tak fatalny mecz, jak ten ze Słowenią nie ma prawa się zdarzyć. Jednak nie należy popadać też w nadmierny pesymizm. Nie gramy dobrze i jest to problem, ale przecież nasza kadra niedawno zagrała świetny mecz z Izraelem. Może więc odpalić w każdym momencie. Pierwsza okazja już dziś wieczorem w meczu z Austrią.

Michał Przybycień

Miłośnik sportu w każdym wydaniu.

Read Previous

MŚ FIBA 2019: Zimny prysznic od Argentyńczyków

Read Next

MŚ FIBA 2019: Po ogromnej walce przegrywamy z Hiszpanią

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *