MŚ FIBA 2019: Zimny prysznic od Argentyńczyków

Reprezentacja Polski koszykarzy w swoim ostatnim meczu drugiej fazy Mistrzostw Świata otrzymała srogą lekcję od bardziej doświadczonych Argentyńczyków, przegraliśmy 91:65 i ukończyliśmy grupę na drugim miejscu w grupie. Pozytywem jest oczywiście fakt, że awansowaliśmy do najlepszej ósemki turnieju! 

Zimny prysznic – to dość łagodne określenie, na to co spotkało naszych koszykarzy w Foshan, liczne błędy w obronie, nieprzemyślane podania, które kończyły się stratami, a do tego słaba skuteczność. To wszystko złożyło się na bolesną porażkę, z której trzeba wyciągnąć ważne wnioski i jak najszybciej o niej zapomnieć. Po drugiej stronie parkietu: przemyślane decyzje, zgranie w obronie, świetne dzielenie się piłką i wysokie zwycięstwo. Byliśmy bezradni, Argentyńczycy odpowiadali na nasze każde trafienie, a kibice mogli zobaczyć dużą różnicę klas. Mimo to walczyliśmy, warto pochwalić AJ Slaughtera, który próbował podtrzymywać wynik, i brać się za odrabianie strat. Zdobył w tym meczu 16 punktów.  Najsilniejszym ogniwem Argentyńczyków był doświadczony 39-letni Luis Scola, który w swoim koszykarskim CV ma kluby z NBA, i występy na Igrzyskach Olimpijskich, oraz srebrny medal MŚ z 2002 roku. Długo by tu wymieniać osiągnięcia tego znakomitego zawodnika, który był nie do zatrzymania przez Adama Hrycaniuka, Damiana Kuliga i Olka Balcerowskiego. Rzucił nam 21 punktów, a trener Mike Taylor nie krył irytacji przy błędach i stratach naszej kadry. Jego nerwy jednak na wiele się nie zdały, bo Argentyńczycy byli znakomicie przygotowani. Kilkoma fajnymi ofensywnymi rajdami pochwalił się Mateusz Ponitka, jednak kosz go nie polubił i piłka wykręcała się po obręczy. Nie nawiązaliśmy dzisiaj walki z lepszą Reprezentacją Argentyny, wygrali z nami 91:65. Oby taki mecz już się nie powtórzył, bo jak wiemy zagramy jeszcze na tych mistrzostwach trzy mecze. Pierwszy już we wtorek, w ćwierćfinale imprezy.

Przed meczem awans do ćwierćfinału był pewny. Zapewniliśmy go sobie poprzednimi zwycięstwami z Wenezuelą, Chinami, WKS ioraz niesamowitym starciu z Rosją, o którym możecie przeczytać TUTAJ. Mecz z Argentyną był rywalizacją o pierwsze miejsce w grupie, i grze z potencjalnie gorszym rywalem w kolejnym etapie, jakim jest wspominany wielokrotnie ćwierćfinał. Przed meczem większość polskich kibiców chciała zwycięstwa z Argentyną, aby uniknąć starcia z mocną i wygrywającą z niewiarygodną przewagą Serbią, która miała wygrać z Hiszpanią w ostatnim meczu grupy J. Niespodziewanie Hiszpania ograła Serbów 81:69 i to oni zmierzą się z nami we wtorek o 15:00 w Szanghaju.  Będzie to jeszcze trudniejsze spotkanie, niż z Argentyną, jednak wierzymy, że Polacy wyciągną wnioski i pokażą najlepszy polski basket, taki jak widzieliśmy chociażby w starciu z Chinami i Rosją. Bez strat i podstawowych błędów. Nie poddajemy się, lekcja pokory bardzo nam się przydała, nie ma co tu więcej pisać głowa do góry i gramy dalej!

źródło zdjęcia: www.fiba.com

Joachim Kaźmierczak

Read Previous

FIBA MŚ 2019: POLSKA W ĆWIERĆFINALE!!!

Read Next

Piłkarska klątwa

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *