Garbarnia świetnie zaczęła sezon

Piłkarze Garbarni Kraków znajdują się w świetnej formie. W sobotę pokonali rezerwy Lecha Poznań 1:0, po trafieniu Krzysztofa Szewczyka. Podopieczni Łukasza Surmy notują serię pięciu meczów bez porażki, dzięki czemu są wiceliderem 2 ligi.

Po raz pierwszy i jak dotychczas ostatni, Garbarnia przegrała w meczu inaugurującym sezon. Wtedy minimalnie lepszy okazał się Górnik Łęczna. Widać było, że krakowski zespół nie jest jeszcze w optymalnej formie. Widać było, że w tej drużynie drzemie duży potencjał, ale brakowało zgrania. Trener zrobił jednak kilka roszad i w kolejnych meczach jego podopieczni prezentowali się już lepiej.

W efekcie krakowianie nie przegrali pięciu kolejnych spotkań, 4 z nich wygrali, a w meczu z Pogonią Siedlce bezbramkowo zremisowali. Zdobyli więc 13 punktów dzięki czemu są na miejscu premiowanym awansem. Przed nimi znajduje się tylko Stal Rzeszów, która ma o 2 oczka więcej.

W poprzednim sezonie Garbarnia była ewidentnie najsłabszym zespołem Fortuna 1 ligi. Wpływ na to miało na pewno wiele czynników. Klub nie był przygotowany organizacyjnie i sportowo na grę na zapleczu Ekstraklasy. Miał najniższy budżet, a wszystkie spotkania musiał rozgrywać na wyjeździe. Co prawda teoretycznie domowe mecze nadal odbywały się w Krakowie, ale widać było, że przy Reymonta drużyna nie czuła się jak w domu. Teraz przeszła przebudowę. Zmieniła się większość składu i przyszedł trener, który po swojemu układa ten zespół.

Choć do końca sezonu jeszcze daleko, to na Rydlówce na razie wszystko dobrze się układa. O ponownym awansie nikt na razie głośno nie mówi, ale na pewno liczą się z taką ewentualnością. Jeśli krakowianie utrzymają taką formę taki scenariusz jest możliwy. W tym sezonie bezpośrednio awansują 2 zespoły, ale kolejne 4 zagrają baraże i z nich zostanie wyłoniony kolejny pierwszoligowiec. Jeśli Garbarnia znajdzie się w tym gronie, to być może tym razem będzie lepiej przygotowana do rywalizacji na drugim poziomie rozgrywkowym i na dłużej się tam zadomowi.

Michał Przybycień

Michał Przybycień

Read Previous

Bezbramkowy remis Garbarni, choć emocji nie brakowało

Read Next

Historyczne zwycięstwo Polaków!

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *